Awans ostrego gracza

Kolejne kadencje Sejmiku Województwa Lubelskiego potwierdzają znaną prawidłowość – im dalej od wyborów, tym większa pewność siebie radnych i tym mniejsza ich skłonność do popierania do składu Zarządu Województwa kandydatów przynoszonych w teczkach spoza rady.

Wybór Michała Mulawy na wicemarszałka poparła również część radnych opozycji – 25 radnych zagłosowało „za”, 5 było „przeciw”, a jedna osoba wstrzymała się. PiS w Sejmiku ma 18 radnych

Stąd też, pomimo licznych spekulacji, że frakcja PiS-u, zwana umownie „SKOK-owo-bialską”, przeforsuje na miejsce wicemarszałka Dariusza Stefaniuka kogoś z własnego grona, tym razem radni wybrali kandydata spomiędzy siebie.

PiS – partia frakcji

Wybór Michała Mulawy, dotychczasowego przewodniczącego Sejmiku Województwa Lubelskiego, zmienia nieco układ sił w Zarządzie Województwa. Wprawdzie sam marszałek Jarosław Stawiarski uchodzi za osobę blisko związaną z grupą SKOK-ów, jednak w istocie pozostaje, jak na standardy PiS-u, dość elastyczny, sam będąc politykiem spoza „Zakonu PC” i innych najbardziej wpływowych frakcji partyjnych.

Z kolei Mulawa, także tuż po swym wyborze, okazuje przede wszystkim demonstracyjną lojalność dawnej liderce lokalnego PiS-u, europosłance Elżbiecie Kruk. I choć Mulawa w swej aktywności wewnątrz ugrupowania przez dłuższy czas skupiał się na rozgrywkach w obrębie działaczy Ziemi Biłgorajskiej, to jednak reprezentuje szeroko rozumiany układ lubelski, mocno pokrzywdzony przed rokiem, gdy kompletowano pierwotny skład Zarządu.

Wobec „kopa w górę”, który otrzymał niedawno Krzysztof Michałkiewicz, może to być sygnał interesujących przegrupowań w obrębie rządzącego ugrupowania.

Miał czas dojrzeć…

Mimo względnie (jak na PiS) młodego wieku (39 l.) Mulawa dał się poznać na scenie samorządowej już 13 lat temu, gdy po zwycięskich dla ówczesnej koalicji PiS-PO wyborach został dyrektorem kancelarii marszałka Jarosława Zdrojkowskiego. Wykazywał się wówczas zapałem w tropieniu nieprawidłowości i układów pozostawionych przez poprzedników, zwłaszcza z PSL. Krytycy zarzucali mu jednak wówczas nieco „rewolwerowy” styl działania, młodzieńczą zapalczywość i skupienie na intrygach personalnych.

Po zmianie układu władzy Mulawa znalazł jednak wiele czasu, by przewartościować swoje nastawienie do polityki, a także rozplanować własną karierę jako długi marsz – przede wszystkim przez podmioty Skarbu Państwa odwojowane po latach po parlamentarnym zwycięstwie PiS.

Choć był przymierzany do składu Zarządu już w 2018 r. musiał wówczas zadowolić się raczej dekoracyjną funkcją przewodniczącego Sejmiku, którą jednak wypełniał starannie i z przygotowaniem, dowodząc, że wyrósł już z młodzieńczej zaczepności, niczego nie tracąc z politycznego nerwu i zdolności polemicznych. Cierpliwość, szlifowanie umiejętności i umiejętność poruszania się w trudnych realiach życia frakcyjnego Prawa i Sprawiedliwości ostatecznie przyniosły Mulawie fotel wicemarszałka. Z niego zaś, jak świadczą choćby ostatnie przykłady, bliżej może być wszak i do parlamentu…

Przyda się doświadczony organizator

Zarząd Województwa wobec zmiany składu nie dokonał jeszcze nowego rozdziału kompetencji między członków. Nie jest jednak tajemnicą, że obecny układ, w którym większość kluczowych departamentów podlega bezpośrednio marszałkowi Stawiarskiemu zwyczajnie się nie sprawdza, co (niestety) odbija się na pracy Urzędu Marszałkowskiego. Być może pojawienie się Mulawy – doświadczonego urzędnika i organizatora, nieco usprawni sytuację, która rok po wyborach samorządowych wciąż ma zbyt wiele cech odznaczającego się dobrymi chęciami, ale chaotycznego i nisko wykwalifikowanego pospolitego ruszenia.

Sam wicemarszałek zapowiada tylko, że lekko nie będzie: „Obiecuję wszystkim mieszkańcom naszego województwa krew, pot i łzy! Będę ciężko pracował dla rozwoju województwa lubelskiego” – obiecuje Mulawa. I znając go zapewne słowa zamierza dotrzymać. TAK

Zmiany w Sejmiku

Awans Mulawy i odejście do parlamentu kilku radnych przyniosły zmiany w Sejmiku.
Jego nowym przewodniczącym został Jerzy Szwaj (PiS), który zastąpił wspomnianego Michała Mulawę. W czasie ubiegłotygodniowej sesji zaprzysiężeni zostali też trzej nowi radni. Chodzi o Krzysztofa Gałana, Adama Wasilewskiego (obaj z Koalicji Obywatelskiej) i Tadeusza Kochanowskiego (niezrzeszony).

Zastąpili Riada Haidara, Krzysztofa Grabczuka i Jacka Burego. Haidar i Grabczuk zostali posłami Koalicji Obywatelskiej, a Bury senatorem – również Koalicji Obywatelskiej. W batalii o mandat senatora pokonał Krzysztofa Michałkiewicza (PiS). GR