Badają subwencję oświatową

Izba Administracji Skarbowej sprawdza wydatkowanie subwencji oświatowej otrzymanej przez chełmski samorząd na rok szkolny 2012/2013. Pod lupę idą m.in. orzeczenia wydawane przez poradnie psychologiczno-pedagogiczne dla dzieci niepełnosprawnych, na podstawie których naliczana jest subwencja.

To nie pierwsza wizyta kontrolerów z Izby Administracji Skarbowej (dawniej Urzędu Kontroli Skarbowej) w chełmskim magistracie. Kilka lat temu wzięli po lupę subwencje oświatowe za lata 2007/2008, 2008/2009, 2009/2010 i 2010/2011. Były liczne nieprawidłowości. Niektórzy dyrektorzy szkół popełnili błędy przy wypełnianiu Systemu Informacji Oświatowej, myląc orzeczenia o rodzaju upośledzenia, wydawane przez poradnie psychologiczno-pedagogiczne, z opiniami o niepełnosprawności z PFRON. Miasto musiało zwrócić do budżetu państwa kilkaset tysięcy złotych.
W ubiegłym tygodniu kontrolerzy Izby Administracji Skarbowej znów zapukali do drzwi chełmskiego Ratusza. Tym razem sprawdzają wydatkowanie subwencji w roku szkolnym 2012/2013.
Dyrektorzy szkół dwa razy w roku, we wrześniu i w marcu, wprowadzają dane do Systemu Informacji Oświatowej. Muszą w nim podać liczbę uczniów, ilość dzieci niepełnosprawnych oraz rodzaj niepełnosprawności. Co ważne, w przypadku dzieci niepełnosprawnych, szkoły muszą mieć orzeczenia z publicznych poradni psychologiczno-pedagogicznych z określeniem rodzaju niepełnosprawności, bo tylko na tej podstawie ministerstwo ustala wysokość subwencji.
Kontrolerzy zamierzają sprawdzić dokumentację, a przede wszystkim orzeczenia o rodzaju niepełnosprawności, również w niepublicznych placówkach oświatowych. (ptr)