Bajzel na cmentarzu

– W najbliższym czasie na pewno zostanie to naprawione – zapewnia Piotr Cichosz, wicewójt gminy Gorzków. Po naszej interwencji lokalne władze samorządowe zainteresowały się bałaganem na cmentarzu parafialnym.

– To, co dzieje się na naszym cmentarzu, to wstyd dla całej gminy – powiedział nam tuż po Wielkiej Nocy mieszkaniec gminy Gorzków. Mężczyzna w czasie świąt gościł krewnych, którzy przyjechali do Gorzkowa m.in. po to, by zapalić znicze na grobach bliskich. – Przecierali oczy ze zdumienia.

Przy ogrodzeniu cmentarza zalegają tony starych zniczy, wieńców. Nikt od miesięcy tego nie sprząta. Na dodatek odpady tak naciskały na ogrodzenie, że to się rozerwało i śmieci wypadają na działkę obok – opisuje nasz Czytelnik. Mężczyzna podkreśla, że wie, iż zarządcą cmentarza jest parafia w Gorzkowie, ale tak naprawdę problemem powinna się zainteresować gmina.

– Ten bałagan uderza w cały Gorzków. Mało kto kojarzy tę sprawę z kościołem, zresztą trudno wymagać od księdza, by sam sobie z tym problemem radził – zauważa.

O komentarz w sprawie zwróciliśmy się do wicewójta gminy Gorzków Piotra Cichosza. – Zarządcą cmentarza jest parafia rzymskokatolicka w Gorzkowie, która posiada aktualną umowę z właściwym podmiotem na odbiór odpadów i śmieci są regularnie wywożone. Te nadmierne ilości na pewno mają związek z dużą ilością prac porządkowych przy grobach bliskich w okresie przedświątecznym.

Mam informację, że podczas ostatniego odbierania śmieci jedno z przęseł ogrodzenia zostało lekko przechylone i być może właśnie to zostało zauważone przez czytelnika Nowego Tygodnia. W najbliższym czasie na pewno zostanie to naprawione – zapewnił nas Cichosz. (kg)