Banaszek obiecuje i wytyka

Kandydat PiS na prezydenta Chełma zobowiązuje się do realizacji kolejnych postulatów. Tym razem Jakub Banaszek obiecał zniesienie limitów śmieciowych. Odniósł się też do konferencji Agaty Fisz, podczas której stwierdziła, że ją popierają mieszkańcy Chełma, a pozostałych kandydatów rekomendują partie polityczne. W ślad za Banaszkiem poszli miejscy radni PiS, którzy rozpoczęli ostrą kampanię pod niekoniecznie eleganckim hasłem „Agata nie kłam!”.

Kolejna konferencja kandydata PiS na prezydenta Chełma nieprzypadkowo odbyła się na osiedlu Zachód. Jakub Banaszek uznał, że oczywistym miejscem na oficjalną inaugurację kampanii jest osiedle, na którym mieszka. I zanim wyszedł z postulatem wyborczym dla wszystkich mieszkańców Chełma, zaproponował te skierowane do swoich najbliższych sąsiadów. Wśród propozycji dla Osiedla Zachód wymienił m.in.: remont targowiska, co najmniej 50 nowych miejsc parkingowych, 5 placów zabaw, 2 strefy aktywności, stworzenie Centrum Kultury Zachód, włączenie osiedla do infrastruktury rowerowej oraz tor crossowy w Kumowej Dolinie. Banaszek zapowiedział, że niebawem zaprezentuje programy dla kolejnych osiedli. Kandydat wygłosił też kolejne, czwarte już zobowiązanie wyborcze. Tym razem obiecał zniesienie limitów śmieciowych. – Niedopuszczalne jest ograniczanie mieszkańców, co do ilości wyrzucanych śmieci – stwierdził.

Podczas konferencji Banaszka nie zabrakło też kąśliwych uwag względem urzędującej prezydent. Banaszek odniósł się do słów Agaty Fisz, które padły podczas jej oficjalnego ogłoszenia startu w wyborach.

– Dziwię się, że pani prezydent przedstawia siebie jako gwaranta realizacji rozpoczętych inwestycji, skoro ich dokończenie obwarowane jest zapisami prawnymi i oczekiwaniami chełmian. Moim zdaniem każdy z potencjalnych następców pani Fisz dokończy te inwestycje. A ja zobowiązuję się do realizowania także tych niepodjętych, które Agata Fisz obiecywała mieszkańcom w minionych latach. To m.in. inkubator przedsiębiorczości, park technologiczny oraz efektywniejsze wykorzystanie strefy ekonomicznej – wyliczał Banaszek.

Do wypowiedzi kandydata PiS odniosła się prezydent Agata Fisz. – Ja gwarantuję, że już realizowane i przygotowywane inwestycje zostaną wykonane. Gwarantuję to nie słowami, ale faktami: rozpoczęliśmy ich realizację, wiemy jak prowadzić te zadnia, pozyskaliśmy i pozyskujemy dofinansowania, piszemy kolejne projekty i nie chcę, by w imię polityki, polecenia z Warszawy lub z czystej przekory, ktoś z nich zrezygnował. Niestety, jest takie zagrożenie – przekonuje prezydent.

Fisz skomentowała również postawiony przez Banaszka zarzut dotyczący niezrealizowanych inwestycji. – Mam wrażenie, że pan Jakub Banaszek nie jest zorientowany, co dzieje się w Chełmie. Zachęcam, by częściej przyjeżdżał do naszego miasta. Funkcje inkubatora ma pełnić Chełmskie Centrum Aktywności Gospodarczej. To projekt o wartości przeszło 20 mln zł, na który pozyskaliśmy unijne dofinansowanie i który jest już realizowany. Kompleks gospodarczy dla nowych przedsiębiorców powstaje przy ul. Ceramicznej, a obecnie biuro projektowe przygotowuje niezbędną dokumentację techniczną.

Co do strefy – niemal to samo można usłyszeć od kandydatów z całej Polski. „Wykorzystanie strefy ekonomicznej” to bardzo popularne hasło. Tak mówi każdy. Ja natomiast mówię o konkretnych działaniach i o tym, co już wprowadziłam: utworzenie chełmskiej podstrefy, rozszerzenie jej terenów, zakończona w tym roku budowa ulicy, która skomunikowała niedostępne przedtem obszary, zrealizowane już w strefie inwestycje, następne, które wkrótce się rozpoczną oraz zapraszanie do Chełma – nie jeżdżących po całej Polsce polityków, lecz kolejnych potencjalnych inwestorów – odpowiada A. Fisz.

Banaszek przypomniał także bolesny dla Chełma ranking Polskiej Akademii Nauk. – Pani prezydent, mówiąc o podtrzymaniu rozwoju gospodarczego, zapomniała, że Chełm zajmuje dwunaste miejsce w rankingu upadających miast, przygotowanym przez PAN – wskazał kandydat PiS i poinformował, że już za dwa tygodnie Chełm odwiedzi minister odpowiedzialny za gospodarkę. Spotka się z chełmskimi przedsiębiorcami i ogłosi wspólnie z kandydatem PiS pierwsze założenia programu gospodarczego.

– Są różne rankingi, robione na różne zlecenia – komentuje A. Fisz. – W tym, o którym mówi mój kontrkandydat, znajduje się także szereg innych miast, które utraciły status miasta wojewódzkiego w 1999 roku. Widocznie pan Jakub zapomniał dodać lub nie wie, iż według danych Głównego Urzędu Statystycznego, jesteśmy na pierwszym miejscu spośród wszystkich miast na prawach powiatu w Polsce pod względem wartości projektów z dofinansowaniem unijnym w przeliczeniu na jednego mieszkańca. Tylko do końca 2016 r. jest to 3726 zł na mieszkańca, gdy na przykład dla Zamościa, znajdującego się również na liście, o której mówi pan Banaszek, ta kwota to tylko 251 zł na mieszkańca. To właśnie są działania, by Chełm zmieniał się na lepsze. Nie słowa, przywożeni politycy różnych partii, a konkretne działania przynoszące wymierne i namacalne efekty w postaci kolejnych inwestycji.

Banaszek nie omieszkał skomentować wypowiedzi prezydent, która przedstawiała siebie jako kandydata mieszkańców Chełma, a o pozostałych powiedziała, że mają rekomendację partii politycznych. Kandydat PiS na prezydenta zapytał o jej przynależność partyjną.

– Dla mieszkańców nie jest żadną tajemnicą, że jestem członkiem SLD. Proponuję posłuchać jednak mojego wystąpienia jeszcze raz. Wyraźnie zaznaczyłam, że nasz komitet w większości tworzą osoby bezpartyjne, ale będą w nim także te należące do różnych ugrupowań, stowarzyszeń, związków, mające różne poglądy czy różnie głosujące w wyborach parlamentarnych. Tę różnorodność łączy chęć wspierania rozwoju naszego miasta, a nie dominacji jednej partii w imię ogólnopolskich podziałów. Podkreślę bardzo wyraźnie, iż Chełm powinien być miastem realizującym zadania dla wszystkich mieszkańców, ale nie przez pryzmat ich przynależności partyjnej. To jest moje nadrzędne zobowiązanie, bo wiem, jak wiele jest tu jeszcze do zrobienia – odpowiedziała prezydent.

Wszystkie chwyty dozwolone, czyli ruszyła kampania

Kampanię wyborczą w ubiegły piątek rozpoczęli też obecni radni Prawa i Sprawiedliwości. Mirosław Czech, Zdzisław Szwed i inni działacze powtórzyli niemal to samo, co kilka dni wcześniej Banaszek. Przy wejściu do magistratu zainaugurowali akcję „Agata, nie kłam”, która ma ukazywać kłamstwa, jakie według nich w trakcie kampanii wypowie prezydent Fisz. Tym samym dali do zrozumienia, że w tej kampanii wszystkie chwyty są dozwolone. Czech, który jeszcze do niedawna dzięki Agacie Fisz brał dyrektorską pensję w Chełmskim Parku Wodnym, podkreślił, że politycy PiS, wbrew temu, co powiedziała prezydent, przyjeżdżają do Chełma regularnie. Dwa razy był premier Morawiecki, a raz wicepremierzy Szydło i Gowin. Wspomniał też o wizycie ministra zdrowia, ministra rozwoju i wiceministra środowiska. Zdzisław Szwed z kolei stwierdził, że to nie Agata Fisz jest gwarantem realizacji rozpoczętych inwestycji, a prezydent miasta.

Bez względu na to, kto nim zostanie, bo umowy z wykonawcami zostały już podpisane i należy się z nich wywiązać. Jeden z młodych działaczy PiS nawiązał też do wypowiedzi prezydent, dotyczącej poparcia ze strony mieszkańców. Zapytał, kim są tworzący honorowy komitet poparcia dla Agaty Fisz Stanisław Mościcki, Zygmunt Gardziński czy Henryk Dżaman? – Kim jest Włodzimierz Czarzasty, przewodniczący SLD, kiedy zapewnia, że Agata Fisz będzie prezydentem naszego miasta? – zadał pytanie. Ale przecież Z. Gardziński nigdy nie należał do SLD, co sugerował partyjny kolega Szweda i Czecha. (mg, s)