Bandyci wciąż na wolności

Policja przesłuchuje kolejnych podejrzanych w sprawie o zdemolowanie remizy i pobicie uczestników imprezy urodzinowej, w tym 18-letniej jubilatki. Kilku napastników usłyszało już zarzuty. Choć prokurator domagał się aresztu dla 25-letniego sprawcy, sędzia nie wyraził zgody.

Trwa dochodzenie w sprawie czerwcowej demolki i napaści na uczestników imprezy urodzinowej w Majdanie Leśniowskim (gm. Leśniowice). W połowie ubiegłego miesiąca przed miejscową remizę strażacką podjechały trzy auta na chełmskich rejestracjach, z których wyskoczyło kilkunastu bandytów. Z bejsbolami i rurami wpadli do środka i zaczęli demolować salę. Nie oszczędzali nikogo – 18-letniej jubilatce wybili ząb, jej bratu połamali nogę, ich koledze – rękę. Prawie cała remiza była we krwi. Zszokowani mieszkańcy wsi kręcili głowami – pierwszy raz doszło do czegoś takiego. Dlaczego? Mniej więcej półtorej godziny wcześniej przed remizę przyjechali znajomi dwóch dziewczyn bawiących się na „osiemnastce”. Chcieli wejść do środka, ale brat solenizantki wyprosił nieproszonych gości. To oni, urażeni, mieli zwołać kolegów, by zemścić się za wyproszenie z zabawy.
Od tych makabrycznych wydarzeń minęły ponad 3 tygodnie. Poszkodowani, ich rodziny i oburzeni mieszkańcy gminy czekają na schwytanie sprawców i sprawiedliwość. Podejrzanych w sprawie nie brakuje – policja, pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Krasnymstawie, prowadzi czynności i przesłuchuje kolejne osoby. Świadków też nie brak, bo na imprezie bawiło się ok. 20 osób. Do tego dochodzi też mniej więcej 12 poszukiwanych bandytów. Część z podejrzanych udało się namierzyć, ale problem w tym, że są to w większości nieletni. Policja zatrzymała też 4 dorosłych. Usłyszeli oni zarzuty z artykułu 258 kk – odpowiedzą za udział w zorganizowanej grupie i popełnienie przestępstwa, za co grozi od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. Wśród nich jest m.in. 25-latek z Chełma. Choć prokurator domagał się tymczasowego aresztu dla mężczyzny, na posiedzeniu sędzia odrzucił wniosek i zadecydował o zastosowaniu jedynie policyjnego dozoru. (pc)