Bandzior pobił kobietę

Zamroczony alkoholem wtargnął na prywatną posesję, a kiedy właścicielka wyszła, by wyprosić nieznajomego, rzucił się na nią z pięściami. Pobita kobieta trafiła do szpitala, a bandyta uciekł.

Alkohol bywa niebezpieczny, o czym na swoje nieszczęście przekonała się pod koniec czerwca jedna z mieszkanek miasta. Pewnej nocy kobietę obudziło głośne stukanie w szybę. Gdy podeszła do okna, zobaczyła stojącego przed domem młodego mężczyznę. Odważnie wyszła na dwór, by sprawdzić, co się dzieje. Młody człowiek powiedział jej, że się zgubił. Po chwili rozmowy jednak bez powodu rzucił się na kobietę. Nie chodziło mu ani o pieniądze czy kosztowności, ani o zaspokojenie chorej żądzy. Jak oszalały zaczął uderzać kobietę. Dotkliwie ją pobił, po czym – jak gdyby nigdy nic – poszedł sobie.

O ataku na bezbronną mieszkankę miasta poinformowana została chełmska policja. Po kilku dniach kryminalni ustalili i namierzyli podejrzanego. To 27-latek z Chełma. W ubiegłym tygodniu bandzior został zatrzymany i przewieziony do policyjnego aresztu. Przesłuchany przyznał się do pobicia. Nie potrafił jednak wytłumaczyć, dlaczego to zrobił, zrzucając winę na alkohol. Po prostu „coś mu odbiło”… Doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Chełmie z wnioskiem o areszt usłyszał zarzuty. Grozi mu do 5 lat więzienia. (pc)