Bawi i uczy

Od ponad trzydziestu lat pracuje w przedszkolu i łączy pracę z pasją. Pisze bajki, opowiadania, wiersze i wspólnie z córką tworzy do nich ilustracje. Jak mówi, jej największą inspiracją są dzieci i to głównie im dedykowana jest jej twórczość. Mowa o Alinie Gierun, nauczycielce z Przedszkola Miejskiego nr 6 w Chełmie i autorce książek dla najmłodszych.
– Miłość do literatury została mi zaszczepiona w rodzinnym domu – mówi Alina Gierun. – Mama zgromadziła bogatą bibliotekę i dużo nam czytała. Ja sama już w szkole podstawowej także często i chętnie sięgałam po baśnie. Fascynował mnie świat „magicznych różdżek” i „czarodziejskich stolików”. Pamiętam też, że już jako kilkuletnie dziecko wymyślałam swoje bajki i opowiadałam je rodzeństwu na dobranoc.
Przez całe życie czytała bardzo dużo, aż nadszedł moment, w którym spróbowała swoich sił w pisaniu. W 2013 roku wydała swoją pierwszą książkę pt. „Bajdulki dla dzieci” – zbiór opowiadań, w których świat ukazany jest z perspektywy kilkulatka. Książkę zadedykowała wszystkim dzieciom, które spotkała na swojej drodze, a które stały się dla niej inspiracją. Świat przedstawiony w „Bajdulkach…” to świat piękny, kolorowy, w którym wszelkie problemy szybko znikają. „Bajdulki” są przyjemną lekturą, ale dają też kilka cennych lekcji – np. uwrażliwiają na potrzeby innych, uczą dostrzegać miłość rodziców i wsparcie przyjaciół; zwracają uwagę na to, jak potrzebna jest rozwaga. W książce nie brakuje też elementów, które odwołują się do dziecięcej wyobraźni. Są tu elfy, skrzaty, wróżki i tajemne supermoce.
– Dziś, z perspektywy czasu dostrzegam, że ta książka ma kilka niedoskonałości, ale to były „pierwsze koty za płoty”- mówi skromnie.

Autorka przyznaje, że największą inspiracją do pisania są dla niej dzieci.
– Ich zachowania, spojrzenia, gesty, zabawne stwierdzenia i rozmowy to wielkie źródło natchnienia. Nie ukrywam, że to dzieci z moich grup były i są dla mnie źródłem pomysłów. Czasem nawet nie zmieniam imion, tylko czynię ich bohaterami moich opowiadań – mówi Alina Gierun.
Ostatnio chełmianka przygotowała kolejne dwie książeczki dla dzieci.
– Wymyśliłam sobie taką edukacyjną serię „Czytaj na zdrowie” i wydałam już dwie książki: „Cudowny pyłek, czyli jak dbać o zęby” i „Leśną Olimpiadę”. Każda z tych książek ma zwracać uwagę na inny aspekt dbania o zdrowie. U wydawcy są już kolejne dwie z tej serii pt.: „Trochę ciszej” na temat hałasu i „Każdy ma talent” o budowaniu wiary we własne możliwości. W planach są też następne m.in. na temat ochrony przed chorobami i bezpieczeństwie na drodze. „Cudowny pyłek…” i „Leśną Olimpiadę” można dostać w księgarni „TAWA”, a jeśli ktoś chciałby dedykację, nie odmówię nikomu – mówi pani Alina.
Co ciekawe, ilustracje do swoich książeczek wykonuje głównie sama. Czasem pomaga jej w tym córka, Kinga Gierun-Dudka, która jest absolwentką Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi.
– Dziś Internet oferuje mnóstwo pomocy dydaktycznych, ale gdy zaczynałam pracę w przedszkolu, dużo pomocy trzeba było przygotować dzieciom własnoręcznie. I tak przez te wszystkie lata trochę udoskonaliłam swój plastyczny warsztat. Zawsze podziwiałam ilustracje Jana Marcina Szancera – lekkość jego kreski. To mój niedościgniony wzór – mówi pani Alina.

Książeczki z serii „Czytaj na zdrowie” wydało wydawnictwo „TAWA”. Jak podkreśla A. Gierun, jego właściciel Waldemar Taurogiński dał jej cenne wskazówki i wiele nauczył. Pisanie bajek i opowiadań dla dzieci oraz ich ilustrowanie, to nie jedyna pasja pani Aliny. W wolnych chwilach maluje obrazy i próbuje swoich sił jako poetka, choć – jak mówi – pisanie prozy przychodzi jej łatwiej.
– Poezja to już wyższa szkoła jazdy. Tu wszystko mu się zgadzać: rytm, ilość sylab, rym. Ale będę próbować, bo kto się nie rozwija, ten stoi w miejscu. W wigilię Bożego Narodzenia zostałam przyjęta do Chełmskiej Grupy Literackiej „Lubelska 36”. Skupia ona ludzi różnych profesji i w różnym wieku. To intelektualiści z wrażliwą duszą poety. Łączy ich miłość do literatury, ale też chęć pomocy i otwarte serca. Szlifuję przy nich swój skromny warsztat pisarski i doceniam każdą radę – mówi chełmianka.
W przyszłości pani Alina chciałaby wydać kolejne książki. Pierwsza z nich będzie mieć tytuł „Cukierek z niespodzianką”.
– Inspiracją do jej powstania była jedna z moich grup. Każdy w niej był indywidualnością. Wybrałam spośród nich siedem osób i uczyniłam bohaterami mojej książki. Nie zmieniałam nawet imion, więc kiedy to przeczytają, będą wiedzieli, że to o nich. Druga z przygotowywanych książek to „Dzieci Szmaragdowego Jeziora”. Ta historia to tak jakby odwrócone „Opowieści z Narnii”. Postacie z bajkowego, magicznego świata, przejdą do świata realnego – opowiada.
Jak dotąd koszty wydania książek pokryła sama. Do opublikowania kolejnych potrzebni będą sponsorzy.
– To może nie są olbrzymie koszty, ale jednak stanowi to pewną barierę. Mam nadzieję, że znajdzie się ktoś, kto zechce mnie wesprzeć i się w to zaangażować – mówi autorka.
Sama najchętniej czyta książki obyczajowe i psychologiczne.
– Mama często wracała do „Pana Tadeusza” i ja też mam sentyment do tej książki. Bardzo lubię też „Anię z Zielonego Wzgórza” i „ Robinsona Crusoe”. Nie czytam romansów, to nie mój klimat. Fantastyka też nie jest moim ulubionym gatunkiem, choć moi bliscy pochłaniają całe jej sagi i czasem podrzucają mi do poczytania. Lubię jednak „Harrego Pottera” – mówi A. Gierun. (kw)

Dla naszych Czytelników mamy książeczki Aliny Gierun z serii „Czytaj na zdrowie”. Otrzyma je siedem osób, które jako pierwsze zadzwonią do naszej redakcji w najbliższa środę, 11 stycznia
o godz. 12.