Bez butów po mrozie

O dużym szczęściu może mówić 29-latek z gminy Hanna, który boso wyszedł z domu i ruszył w kierunku bagien. Zaniepokojona jego nieobecnością siostra zaalarmowała policję. Wysłany na miejsce patrol zlokalizował mężczyznę, który był już bardzo wyziębiony. Przekazano go załodze karetki pogotowia.

– W piątek (30 grudnia) otrzymaliśmy zgłoszenie od mieszkanki gminy Hanna, która twierdziła, że jej brat jakiś czas temu wyszedł z domu i do tej pory nie wrócił – mówi Elwira Tadyniewicz z KPP we Włodawie. – Kobieta martwiła się o niego, ponieważ mężczyzna ma zaburzenia psychiczne. Policjanci niezwłocznie udali się na miejsce, aby sprawdzić tę informację. Już w trakcie wykonywania przez nich czynności dyżurny włodawskiej komendy otrzymał kolejne zgłoszenie w tej sprawie. Tym razem od mężczyzny, który twierdził, że widział sąsiada, który chodził bez butów mimo mrozu. Sierż. szt. Mariusz Musialik oraz st. sierż. Marcin Pomiankiewicz ruszyli w teren i znaleźli poszukiwanego 29-latka w okolicach bagien, około 300 metrów od domu. Mężczyzna był zziębnięty, nie miał butów ani telefonu komórkowego. Policjanci okryli go folią termiczną i udzielili pomocy do czasu przyjazdu karetki pogotowia – dodaje pani rzecznik. (bm)