Bez podwyżek?

Dobra wiadomość dla mieszkańców Chełma. Miejscy urzędnicy nie planują w tym roku podwyżek podatków lokalnych. Wszystko też wskazuje na to, że w przyszłym roku zostaną utrzymane stawki opłat za wodę i ścieki. Nie zmienią się też ceny biletów CLA. A ponieważ kolejny rok, 2018, będzie rokiem wyborczym mało prawdopodobne jest, by władze miasta chciały głębiej sięgnąć do kieszeni mieszkańców.

Ostatnia podwyżka podatków od nieruchomości, środków transportu, opłat targowych miała miejsce w listopadzie minionego roku. Uchwalone stawki weszły w życie z 1 stycznia br. Wcześniejsza podwyżka była pięć lat temu. Ceny biletów Chełmskich Linii Autobusowych poszły w górę w minionym roku. Bilet normalny jednoprzejazdowy kosztuje 2,60 zł. Aktualna stawka za metr sześcienny wody została ustalona w 2013 roku i wynosi 3,43 zł brutto. Cena metra sześciennego ścieków z kolei od marca 2015 roku pozostaje na poziomie 6,13 zł brutto.
Prezydent Agata Fisz zapewnia, że w tym roku nie przewiduje kolejnej podwyżki lokalnych podatków. – Nie ma takiej potrzeby – mówi. – Inne miasta w kraju mają wyśrubowane podatki, my natomiast opłaty lokalne staraliśmy się dostosować do możliwości finansowych mieszkańców. Nie wydaje mi się, by w tej kadencji podwyżka podatku od nieruchomości, czy środków transportu była konieczna. No chyba, że zmienią się kwoty bazowe, ustalane przez rząd w Warszawie i zostaniemy zmuszeni, by dostosować do nich lokalne opłaty.
Wiele wskazuje również na to, że w 2017 roku nie ulegną zmianie stawki cen za wodę i ścieki. – Dziś nie można niczego przesądzać, ale nie miałam żadnych niepokojących sygnałów od zarządu Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej, by spółka ponosiła straty na wodzie i ściekach – mówi prezydent. – Nie sądzę więc, by MPGK z końcem roku wystąpiło z wnioskiem o zatwierdzenie nowych taryf.
Nie zanosi się też na podwyżkę cen biletów CLA. Do tej pory średnio była jedna w kadencji. Skoro więc w przyszłym roku ma nie być podwyżek wody i ścieków, nieplanowana jest też zmiana stawek podatków lokalnych i cen biletów autobusowych, toteż nie należy się spodziewać, że władze miasta zdecydują się na takie kroki w roku wyborczym 2018. (ptr)