Bez prądu przez kolizję

– Jest niedziela wieczór, nie mamy prądu i nikt nie chce nam pomóc! – alarmowała naszą redakcję mieszkanka Ostrowa Krupskiego. – Każą nam czekać do poniedziałku, a na prąd mamy np. pompy wody. Takie sytuacje nie zdarzały się, gdy w Krasnymstawie działał Zakład Energetyczny – przekonywała.

 

W niedzielę (9 października) tuż po 20.00, kiedy zamknęliśmy poprzedni numer „Nowego Tygodnia”, do naszej redakcji zadzwoniła zdenerwowana mieszkanka Ostrowa Krupskiego w gminie Krasnystaw. – W całej wsi nie ma prądu – rozpoczęła. – Myśleliśmy, że to chwilowe, ale minęło już kilkanaście minut i nic się nie zmienia. Zadzwoniłam więc do zakładów energetycznych w Chełmie i Zamościu, ale nikt nie odbierał. W końcu wykręciłam numer do pogotowia energetycznego i usłyszałam w odpowiedzi, że nikt nam dziś nie jest już w stanie pomóc, że nikt już nie pracuje, że mogą przyjechać do nas w poniedziałek o siódmej – mówiła nasza Czytelniczka. Kobieta zauważyła, że gdy w Krasnymstawie działał zakład energetyczny, do takich sytuacji nie dochodziło. – Dzwoniło się do Krasnegostawu i po pół godzinie prąd był. A teraz? Mamy XXI wiek i każe się nam cały wieczór i noc siedzieć bez prądu? Tu nie chodzi tylko o światło. Mamy pompy wody na prąd, niektórzy mają grzejniki elektryczne – mówiła.

O komentarz poprosiliśmy Annę Szuper, specjalistę ds. komunikacji w PGE Dystrybucja Zamość. Szuper twierdzi, że (w przeciwieństwie do tego, co mówiła mieszkanka gminy Krasnystaw) zgłoszenie z Ostrowa Krupskiego potraktowano poważnie i zajęto się nim jeszcze tego samego dnia. – Awaria dotyczyła złamanego słupa linii niskiego napięcia, w słup ten uderzył samochód – tłumaczy Szuper. – Pełniący dyżur zespół Posterunku Energetycznego Krasnystaw, po udostępnieniu miejsca zdarzenia przez policję, wykonał wstępne naprawy i o godzinie 23:18 linia została załączona. Bez zasilania pozostał jedynie jeden budynek, którego przyłącze zostało uszkodzone w trakcie wypadku w taki sposób, że jego naprawa nie była możliwa w nocy. Złamany słup został wymieniony w dniu następnym – komentuje specjalista ds. komunikacji w PGE Dystrybucja Zamość. (kg)