Bez wizji, słyszalności i zapowiedzi

(3 lutego) Ostatnia sesja Rady Miejskiej we Włodawie nie doczekała się choćby skromnej zapowiedzi na stronie internetowej Włodawy. Dodatkowo mieszkańcy od kilku miesięcy nie mogą słuchać sesji na żywo w intrenecie, a jakość mikrofonów w sali powoduje, że radni sami siebie nie rozumieją…

Stos interpelacji zaczęła radna Renata Kapelko. Litanię życzeń zaczęła od problemu smogu, pytając czy jest on mierzony we Włodawie i jakie są wyniki kontroli straży miejskiej, czym się pali w piecach. Pytała też o kwestię możliwości budowy przejścia granicznego z Białorusią oraz o reformę oświaty i ankietę dotycząca powstania szkoły podstawowej nr 1. Zwróciła uwagę na fatalne wyniki włodawskich liceów i na niewypłacone wynagrodzenia dla byłych pracowników PKS-u. Na koniec poruszyła temat ptactwa w parku i hałdy przy ul. Pancerniaków.
Erazm Meniów zauważył, że w bibliotece – co jest skandalem – nie ma ciepłej wody ani klimatyzacji, a pracownicy pozbawieni są funduszu socjalnego. Postulował także o kupno dodatkowych kamer w mieście oraz wzrost płac pracowników administracji szkolnej i ratusza. Zauważył konieczność wypisania na listę „schetynówek” ulic: Sanguszki, Czerwonego Krzyża i Partyzantów. Chciał także informacji dotyczącej przyszłego składowiska azbestu we Włodawie oraz możliwości dofinansowania żłobków z programu Maluch plus 2017.

Krzysztof Flis zanegował sprawiedliwy podział podwyżki w ratuszu, wskazując na to, że niektórzy dostali zdecydowanie za mało. Pytał też o wyniki prac zespołu ds. reformy oświatowej oraz zwrócił uwagę na konieczność budowy nowych parkingów i zorganizowania akcji „Dziecko pieszo do szkoły”. Prosił również straż miejską o większą aktywność w sprawie zmobilizowania mieszkańców do uprzątania i odśnieżania swoich chodników oraz pytał o wzrastające zadłużenie mieszkań socjalnych. Na koniec poprosił o możliwość transmitowania sesji.
Waldemar Kazuro powrócił do tematu oznakowania wodowskazu na Bugu (- Matka chrzestna już dawno jest – wtórował mu E. Meniów – a wodowskazu jako atrakcji nie ma!).
Elżbieta Wołoszun mówiła głównie o braku parkingów, czystości i potrzebie remontu ulic (Klasztorna, Wiejska). Chciała też wiedzieć, co dalej z solarami i fotowoltaiką, po odrzuceniu miejskiego wniosku i co z nielegalnym garażem przy ul. Rynek.
Radne Beata Rudziewicz i Mirosława Dynkiewicz obawiały się o utratę pracy przez nauczycieli po likwidacji gimnazjów oraz chciały wiedzieć o dodatkach do wynagrodzeń dla nauczycieli.
Na koniec wiceprzewodnicząca Joanna Szczepańska zasugerowała niekompetencję urzędnika ratusza, który mami od trzech miesięcy petenta, że załatwi sprawę i niczego nie załatwia oraz zaapelowała do mieszkańców o rozsądek w sprawie wycinki drzew.
Po półgodzinnej przerwie radni podjęli 11 uchwał, m.in. w sprawach: utrzymywania grobów i cmentarzy wojennych, planu rozwoju urządzeń wodociągowych i kanalizacyjnych, ustalenia opłat za przedszkola, przyjęcia Programu Wspierania Rodziny, wyznaczenia przedstawicieli do zgromadzenia Międzygminnego Związku Celowego.
Odpowiedzi na interpelacje udzielał przede wszystkim burmistrz Wiesław Muszyński, inni tylko dopowiadali to, co włodarzowi miasta umknęło. Ad reformy oświatowej – jest w planie utworzenie szkoły podstawowej nr 1; ad smogu – we Włodawie nie ma pomiaru, najbliżej w Chełmie; ad przejścia granicznego – jesteśmy za i liczymy, że uda się wreszcie przekonać decydentów; ad podwyżek – w tym roku wszyscy urzędnicy ratusza oprócz kierowników otrzymali podwyżki; ad nauczycieli z gimnazjum – będziemy rozmawiać i z zarządem powiatu w sprawie zatrudnienia ich w szkołach średnich; ad liceów – na konwencie wójtów poruszę ten temat; ad PKS-u – zwrócimy się do syndyka z prośbą o wypłatę wynagrodzenia; ad ptaków – od 15 lutego ściągniemy sokoły i jastrzębie.
Na koniec radna E. Wołoszun zarzuciła burmistrzowi, że ten nie pojawia się na imprezach tupu Orszak Trzech Króli czy konferencja dotycząca 70. rocznicy śmierci „Jastrzębia”. Ten na to odrzekł, że do tej pory zarzucali mu, iż bywa wszędzie i za często.
Następna sesja 31 marca. (pk)