Bez zysków i strat?

Według nowego prezesa Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej, Artura Jędruszczuka, są duże szanse, by kierowana przez niego spółka zakończyła bieżący rok na niewielkim plusie, a w najgorszym przypadku – wyszła na zero. By tak się stało, musi być jednak spełnionych kilka warunków…

Gigantyczny wzrost cen za uprawnienia do emisji dwutlenku węgla sprawił, że Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej w Chełmie znalazło się w bardzo złej sytuacji finansowej. Spółka w ostatnich latach przynosiła spore zyski, wpłacała dywidendę do kasy miasta, natomiast w ubiegłym roku zanotowała olbrzymią stratę przekraczającą 6 mln zł. Wszystko dlatego, że MPEC musiało kupić owe uprawnienia. Niestety, nie zrobiło tego, gdy ceny nie były aż tak wysokie.

Od marca br. spółka ma nowego prezesa. Został nim dotychczasowy główny inżynier, Artur Jędruszczuk, który, co ciekawe, dwa miesiące wcześniej ubiegał się o prezesurę w siedleckim MPEC. Spółkę czekają wielomilionowe inwestycje, w tym również w odnawialne źródła energii, bo bez nich z końcem 2022 roku miejska ciepłownia przestanie funkcjonować. Sęk w tym, że bez zewnętrznego wsparcia, będący w bardzo trudnej sytuacji MPEC, nie będzie w stanie ich zrealizować. I nie poprawią jej nawet nowe, wyższe ceny za ciepło, które obowiązują od 11 kwietnia br.

Szansą dla MPEC jest współpraca miasta z PGE Energia Ciepła, największym dostawcą ciepła w Polsce, który wspiera samorządy i miejskie spółki. Nieoficjalnie mówi się o planach wykupienia przez nią części udziałów MPEC, co pozwoliłoby spółce uzyskać pieniądze na wkład własny niezbędny na realizację założonych przedsięwzięć.

Artur Jędruszczuk realizuje program naprawczy. Jak informuje, spółka chce wyjść z nowymi usługami na zewnątrz, głównie jeśli chodzi o konserwację sieci. Według nowego prezesa, jeśli ceny uprawnień do emisji dwutlenku węgla znów nie pójdą drastycznie w górę, istnieje duże prawdopodobieństwo, że bieżący rok spółka zakończy na niewielkim plusie, ewentualnie wyjdzie na zero, bez zysku i bez straty. – Robimy wszystko, by na koniec roku wynik finansowy nie był ujemny – mówi A. Jędruszczuk. (s)