Bezczelny oszust

Taka bezczelność oszusta zdziwiła nawet policjantów z wieloletnim stażem. Metodą na fałszywego wnuczka oszukał on w ubiegłą środę dwoje starszych lublinian. Zażądał w sumie ponad 70 tys. zł, pieniądze kazał przekazać… zwykłemu kurierowi. I spokojnie czekał na łup w Kolbuszowej.


Okoliczności przekazania dwóch pudełek od wyraźnie zaniepokojonych starszych osób, wzbudziły u pracownika firmy przewozowej podejrzenia, że coś jest nie tak. Sprawdził, że obie przesyłki mają trafić pod jeden adres w Kolbuszowej. Zanim więc kurier ruszył w trasę, postanowił pojechać na ul. Północną, do Komendy Miejskiej Policji w Lublinie.

– Mężczyzna podejrzewał, że przesyłki mogą mieć związek z oszustwami na „policjanta”. Bardzo szybko po jego wizycie, do komendy zatelefonowały starsze osoby, które zostały oszukane łącznie na ponad 70 tys. złotych. Przekazały pieniądze oraz biżuterię. Pokrzywdzeni uwierzyli w historię o wypadku członka rodziny i konieczności przekazania za pośrednictwem Policji pieniędzy na ratowanie bliskich – mówi komisarz Kamil Gołębiowski, oficer prasowy KMP w Lublinie.

– Funkcjonariusze z Wydziału dw. z Przestępczością Przeciwko Mieniu przystąpili do działań. Na terenie Kolbuszowej przygotowana została zasadzka, podczas której zatrzymano mężczyznę odbierającego pieniądze. Okazało się, że to 48-letni mieszkaniec powiatu tarnowskiego. Utracona gotówka oraz biżuteria zostały odzyskane i wrócą do właścicieli – dodaje.

Policjanci nie zdradzają szczegółów, ale twierdzą, że sprawa jest rozwojowa. Oszustowi grozi do 8 lat więzienia. LT