Bezpiecznie, ale…

Choć PKP zapewnia, że przejazd kolejowy przy stacji Chełm Miasto ma „najwyższą kategorię bezpieczeństwa”, to obiecuje, że przyjrzy się krzakom, które zasłaniają widoczność.


Po tym, jak kilka miesięcy temu, na strzeżonym przejeździe przy ul. Metalowej w Chełmie zginęła matka z córką, mieszkańcy większą uwagę zwracają na bezpieczeństwo w rejonie przejazdów kolejowych. Ostatnio na naszą skrzynkę mailową trafił list od Czytelnika, który zwrócił uwagę na przydrożne krzewy ograniczające możliwość zauważenia nadjeżdżających pociągów na przejeździe przy stacji Chełm Miasto.
– Wjeżdżając na tory od strony osiedla Zachód, mamy ograniczoną widoczność do 20 metrów. Stoi tam niezamieszkały budynek i rosną wielkie krzewy. I taki stan trwa od lat. Może warto byłoby się tym zająć? – pyta.
Zapytanie w tej sprawie skierowaliśmy do Łukasza Kwasiborskiego z wydziału prasowego PKP Polskie Linie Kolejowe. – Ten przejazd ma najwyższą kategorię bezpieczeństwa. Jest wyposażony w rogatki i sygnalizację świetlną. Spełnia wszelkie normy bezpieczeństwa i jest prawidłowo oznakowany. Teren, na którym znajdują się wspomniane nieruchomości i krzewy, jest własnością spółki PKP S.A. Zwróciliśmy się do niej z prośbą o analizę możliwości zagospodarowania tego terenu w inny sposób niż obecnie – informuje rzecznik.
Jeszcze przed zamknięciem tego wydania, otrzymaliśmy informację, że rozpoczęły się prace porządkowe terenu w okolicy przejazdu Chełm Miasto. (mg)