Blokują przejazd rowerzystom

Jak bumerang wraca temat parkowania aut na ścieżce rowerowej przy sklepie „Gama” na ul. Szpitalnej. Kierowcy, choć na tyłach sklepu jest parking, zostawiają samochody na ścieżce, zagradzając przejazd rowerzystom. Cykliści skarżą się, że nie ma też reakcji ze strony strażników miejskich ani miejskich urzędników…

Nadeszła wiosna i rozpoczął się sezon rowerowy. A ponieważ ścieżek w mieście przybywa, mieszkańcy coraz chętniej przesiadają się na jednoślady. Sęk w tym, że w wielu miejscach Chełma przejazd utrudniają zaparkowane na ścieżkach samochody. Wielu kierowców, zostawiając na nich auta choćby na kilka minut, nie zdaje sobie sprawy, że po pierwsze stwarza niebezpieczeństwo, a po drugie – niszczy ścieżkę, bo ta nie ma wykonanej tak solidnej podbudowy, jak droga asfaltowa.
Najwięcej uwag cykliści mają do parkujących przy sklepie „Gama” na ul. Szpitalnej. Notorycznie na ścieżkę wjeżdżają klienci sklepu, mimo iż na jego tyłach jest parking. Często zdarza się, że przy samym sklepie parkują również dostawcy towaru, utrudniając nie tylko przejazd rowerzystom, ale i przejście pieszym. – Nikt nie reaguje, ani straż miejska, ani urzędnicy – mówi nasz Czytelnik. – Po to wybudowano w mieście ścieżki rowerowe, by służyły cyklistom, a nie samochodom. Zwrócenie uwagi kierowcom często kończy się wybuchem złości z ich strony. Wezwanie policji czy straży miejskiej nie ma sensu, bo zanim zjawią się funkcjonariusze, kierowca odjedzie.

– Za skrzyżowaniem ulic Szpitalnej i Tuwima znajduje się znak drogowy informujący o zakazie zatrzymywania się – podkreśla Józef Kendzierawski, dyrektor Wydziału Infrastruktury Komunalnej chełmskiego magistratu. – Kierowcy powinni stosować się do znaków.
Rowerzyści sugerują ustawienie barierek przy „Gamie”, które ograniczyłyby wjazd samochodów na ścieżkę. – Sprawą zajmiemy się na posiedzeniu komisji porządku i bezpieczeństwa – mówi dyrektor Kendzierawski. – Być może trzeba będzie co kilka metrów zamontować barierki, które uniemożliwią wjazd na ścieżkę.
Pomysł podoba się Krzysztofowi Tomasikowi, dyrektorowi Zarządu Dróg Miejskich. – Ustawienie barierek jest jedynym wyjściem z tej sytuacji. (ptr)