Bobry zeżrą Bolka?

Dąb Bolko z Hniszowa, duma gminy Ruda-Huta, zagrożony! A wszystko, przez bobry.

Ta niepokojąca informacja pojawiła się w ubiegłym tygodniu na stronie internetowej Urzędu gminy Ruda-Huta. O tym, że sprawa jest poważna, przekonuje już pierwsze zdanie komunikatu: „Dąb Bolko z Hniszowa, duma gminy Ruda-Huta i całego województwa lubelskiego, zagrożony zniszczeniem przez żarłoczne bobry”. Dalej urzędnicy informują, że pierwsze sygnały odnośnie bobrów dotarły do nich w połowie listopada. A „wizja lokalna wykazała, że pogłoski nie były przesadzone”. Zaledwie kilkadziesiąt metrów od Bolka mieli zobaczyć powalone drzewa. Ich odziomki były w charakterystyczny sposób zestrugane, więc nie mieli wątpliwości, że to robota bobrów. Co więcej, na brzegu hniszowskiego stawu dostrzegli dwie nory zalane wodą, do których prowadzić miała wydeptana ścieżka. „Najwidoczniej tędy wychodzą sprawcy i udają się do podworskiego parku na żer” – domniemali urzędnicy.

Jak na razie żadne z drzew objętych ochroną (a tych w parku w Hniszowie jest kilka) nie zostało bezpośrednio zaatakowane. Jednak na jednym z korzeni Bolka pojawiła się dziwna szrama. Czy to ślad bobrzych siekaczy?
– Nie mamy pewności, że to bobry – mówi wprost Paweł Duklewski, rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Lublinie.
Gmina Ruda-Huta jednak i tak planuje wystąpić z wnioskiem do RDOŚ w Lublinie o wyjątkowe odstąpienie od reżimu ścisłej ochrony bobra i zgodę na jego odstrzał redukcyjny. „Rodzą się jednak pytania, czy te działania wystarczą i czy postępowanie administracyjne oraz akcja myśliwych będą na tyle szybkie, by zapobiec szkodom, jakie mogą powstać w zabytkowym drzewostanie w Hniszowie?” – zastanawiają się urzędnicy.
Rzecznik Duklewski zapewnia, że jeśli będzie taka potrzeba, wydadzą zgodę na odstrzał. – Specjaliści z RDOŚ gotowi są służyć gospodarzom gminy doradztwem i pomocą w wyborze środków, które mogą ochronić Bolka przed bobrami – mówi i przypomina, że jednym ze sposobów jest zabezpieczanie drzew specjalnymi siatkami. (mg)