Bolek i Lolek zostają

Zgodnie z danymi Urzędu Wojewódzkiego w Lublinie do końca marca z miasta i powiatu chełmskiego miało zniknąć sześć obiektów w ramach tzw. dekomunizacji pomników. Mimo nacisków z góry, chełmski samorząd nie ma zamiaru pozbywać się stojącego na cmentarzu wojennym zabytku. Termin upłynął, teraz losy „Bolka i Lolka” leżą w rękach wojewody.

Zgodnie z przepisami wszystkie pomniki, które upamiętniają komunizm (w tym wszelkie kopce, obeliski, kolumny, rzeźby, posągi, popiersia, kamienie pamiątkowe, płyty i tablice pamiątkowe, napisy i znaki), powinny zniknąć do końca tego miesiąca. W przeciwnym wypadku, wraz z początkiem kwietnia, wojewoda będzie mógł (po uzyskaniu opinii z Instytutu Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu) na własną rękę usunąć obiekt, którym nie zajął się na czas samorząd.
– Komunizm tym tylko różni się od faszyzmu i nazizmu, że wymordował więcej ludzi na świecie. Nie ma żadnych innych różnic pomiędzy zbrodniczą ideologią komunistyczną a zbrodniczą ideologia faszystowską i nazistowską. W związku z powyższym w ramach edukacji przyszłych pokoleń jesteśmy zobowiązani jako demokratyczne i niepodległe państwo do usunięcia z przestrzeni publicznej wszystkich tych elementów, które w sposób sprzeczny z systemem ustrojowym i prawnym, a przede wszystkim sprzeczny z moralnością, propagują wydarzenia, osoby i symbole odnoszące się do totalitarnej przeszłości PRL – podkreślił na marcowej konferencji dotyczącej dekomunizacji pomników wojewoda lubelski, Przemysław Czarnek.
Na liście obiektów do usunięcia znalazło się sześć ulokowanych na naszym terenie. O ile z terenu zniknęły już relikty przeszłości, o tyle chełmski samorząd nie zamierza pozbywać się potocznie nazywanej przez mieszkańców miasta rzeźby „Bolka i Lolka” (lub też „Dwóch abstynentów”). Pomnik autorstwa Władysława Frycza z 1964 roku do Chełma trafił przypadkiem i już pozostał. Przez wiele lat uchodził za symbol braterstwa polsko-sowieckiego (widnieje na nim napis w j. polskim i rosyjskim: „1944-1964 wieczna chwała bohaterom poległym w walkach o wolność i niepodległość związku radzieckiego i polski ludowej w XX rocznicę powstania polski ludowej społeczeństwo Ziemi Chełmskiej”). Najpierw przez prawie 30 lat zdobił plac Gdański, a później stanął w zaciszu cmentarza jeńców radzieckich.
– Zabytek nie zostanie usunięty – mówi Zygmunt Gardziński, przewodniczący Rady Miasta Chełm. – Zgodnie z przepisami rozbiórce podlegają obiekty eksponowane, a ten stoi na uboczu, w lesie i w dodatku na terenie cmentarza wojennego, gdzie nie sięga jurysdykcja miasta – dodaje.
Koszt jego likwidacji wyceniono na ponad 14 700 zł. Teraz decyzję o tym, czy rzeźba może pozostać na uboczu czy, mimo wszystko, musi zniknąć z powierzchni ziemi, podejmie wojewoda.
Na terenie całego województwa lubelskiego zostały rozpoznane 103 przypadki, w których pomniki naruszają postanowienia ustawy dekomunizacyjnej. (pc)

UDOSTĘPNIJ