Brawo pani wójt!

Wójt Zdzisława Deniszczuk

Mamy to na pewno! – pochwaliła się na facebooku wójt Wierzbicy z podpisania umowy na rewitalizację, dzięki której gmina dostanie 4,7 mln zł. A znajomi rozpływali się w gratulacjach i przyklaskiwali, że w końcu w gminie coś się dzieje i że inni mogą pozazdrościć takiego włodarza. Na pewno pozazdrościć mogą wójt tupetu w autopromocji, bo projekt przygotował jej poprzednik. O tym, że projekt przygotowali urzędnicy pod wodza Andrzeja Chrząstowskiego, nie padło nawet słowo.

W ramach rewitalizacji obszarów wiejskich powstanie nowe przedszkole ze żłobkiem w Wierzbicy a budynek dawnej szkoły w Ochoży przebudowany zostanie na wiejska świetlicę. Wartość obu inwestycji oszacowana została na 6,8 mln zł. Gminie udało się pozyskać bardzo korzystne, unijne dofinansowanie za pośrednictwem urzędu marszałkowskiego. To aż 85 proc. wartości zadania, czyli 4,7 mln zł.

Wójt Zdzisława Deniszczuk oczywiście pochwaliła się zdjęciem z odebrania umów, które odbyło się w Lubelskim Centrum Konferencyjnym, dodając komentarz „Mamy to na pewno” z kciukiem uniesionym do góry. A pod postem pojawiły się komentarze rozpływające się w gratulacjach: „Wszystko w Gminie zależy od starań Wójta a takiego Wójta jak pani to większość zazdrości u nas, Brawo pani Wójt”, „Nareszcie ktoś się wziął za Naszą Gminę”, „Promocja gminy przynosi wymierne efekty. A co jeszcze przed Wami…?! Pani Wójt już o to zadba. Operatywna kobieta i to się chwali. Brawo”, „Brawo oby tak dalej!!!!!”, „Niech coś się w końcu tu zadzieje dobrego”.

Na pewno pani wójt można pozazdrościć autopromocji. Bo jakoś nie zająknęła się nawet słówkiem, że wniosek na rewitalizację powstał i złożony został, gdy wójtem Wierzbicy był jej poprzednik, Andrzej Chrząstowski. Urzędnicy nad planem rewitalizacji pracowali dwa lata.

Najpierw przygotowali i przyjęli program rewitalizacji, na który udało im się pozyskać 40 tys. zł dofinansowania, a bez którego gmina nawet nie mogłaby myśleć o staraniu się o unijne pieniądze. Poprzednia rada gminy uchwalała dokument, wprowadzano odpowiednie zmiany w planach, organizowano spotkania, przygotowywano dokumentację.

– Plan dość długo czekał na ocenę, bo w pierwszej kolejności weryfikowano projekty miast a dopiero potem gmin wiejskich. Na bieżąco wprowadzaliśmy poprawki. Zresztą były one wprowadzane zapewne do ostatniej chwili, już kiedy nie byłem wójtem, bo tak się robi przy okazji każdego projektu unijnego. Ale dla mnie nie ma znacznia, kto to robi. Ważne, że robi – kwituje były wójt A. Chrząstowski.

Dla wójt Deniszczuk także nie ma znaczenia, kto robi, tylko kto się może pochwalić. Od początku kadencji wójt robi dużo „zamętu” wokół swojej osoby, wykorzystując do tego działające od lat koła gospodyń wiejskich, uczestnicząc w spotkaniach i imprezach, które często żadnego związku z gminą nie mają, ale dają doskonałą okazję do publikowania zdjęć w internecie. (bf)