Brud i smród

Sanitariaty na Dworcu Głównym i stacji Chełm Miasto są w opłakanym stanie. – To wstyd przed podróżnymi i gośćmi z Ukrainy, którzy odwiedzają nasze miasto – uważa radny Eugeniusz Wilkowski. – Wchodząc do toalety, doznajemy niemal szoku na skutek zastanego wewnątrz brudu.

Chełmski radny zwrócił uwagę na czystość w toaletach znajdujących się na obu dworcach PKP w mieście. – Są one w opłakanym stanie. Czy ktoś je w ogóle sprząta? – zastanawiał się na ostatniej sesji Eugeniusz Wilkowski. – Wszystko wskazuje na to, że PKP ma podpisaną umowę na utrzymanie czystości na dworcu z zewnętrzną firmą. W sanitariatach nie ma w ogóle porządku. To wstyd przed podróżnymi i gośćmi z Ukrainy, którzy licznie odwiedzają nasze miasto. Potrzeby fizjologiczne ludzie załatwiają w strasznych warunkach. Obraz bardzo przykry, źle świadczący o PKP.
Radny zwrócił też uwagę, że na dworcu PKP nie ma przechowalni bagażu. – Przydałoby się miejsce, gdzie byłoby można zostawić bagaż na kilka godzin. Bardzo często jest tak, że podróżni z Ukrainy przed przyjazdem kolejnego pociągu chętnie zrobiliby dodatkowe zakupy w Chełmie, ale nie mają co zrobić z walizkami czy torbami – twierdzi Wilkowski.
Wiceprezydent Józef Górny zapewnił radnego, że o braku porządku w toaletach urzędnicy już niejednokrotnie informowali kierownictwo PKP. – Gdy w czerwcu minionego roku miał ruszyć szynobus z Chełma do Kowla, stoczyliśmy walkę o posprzątanie toalet. Decyzje podejmowane są aż w Krakowie, bo tam znajduje się komórka PKP zajmująca się nieruchomościami. Dopiero gdy zdano sobie sprawę, że na uruchomienie połączenia Chełm – Kowel mogą przyjechać władze ukraińskiego miasta, znalazły się fundusze, wynajęto ludzi i toalety posprzątano – wyjaśnia Józef Górny. – Wystąpimy raz jeszcze do PKP, aby kolej dołożyła wszelkich starań w kwestii utrzymania porządku w sanitariatach. To samo dotyczy przechowalni bagażu. Będziemy zabiegać, by PKP wyznaczyło miejsce, gdzie będzie można na kilka godzin zostawić bagaż. (s)

UDOSTĘPNIJ