Budowlana za wąska?

Mieszkaniec ulicy Budowlanej w gminie Chełm uważa, że fragment ulicy, przy której mieszka, jest za wąski. Poskarżył się na to do nadzoru budowlanego. Władze gminy zapewniają, że budowę wykonano zgodnie ze sztuką. Problemy zaczęły się, gdy drogę połączono asfaltem z Horodyszczem i zwiększył się tam ruch samochodów.

W 2014 roku gmina Chełm na utwardzoną ulicę Budowlaną położyła asfaltowy dywanik. Mieszkańcy ucieszyli się, że mogą w końcu dojechać do domów po równej ulicy. Ale jeden z nich twierdzi, że droga jest za wąska i została wykonana niezgodnie z przepisami. – W terenie zabudowanym, między domami ulica powinna mieć 5 metrów szerokości i pobocza, na których można wykonać chodniki – uważa. Sprawę zgłosił do nadzoru budowlanego, który wszczął postępowanie.

– Była komisja z nadzoru z Lublina i składaliśmy w tej sprawie wyjaśnienia – przyznaje Wiesław Kociuba, wójt gminy Chełm. – Ale ulica została wykonana zgodnie z obowiązującymi w tym zakresie przepisami i pozwoleniami. Oczywiście, że chcielibyśmy, żeby miała pełne parametry techniczne, ale tylko na tyle było nas wtedy stać. Pobocza zostały porządnie utwardzone tłuczniem, więc w razie konieczności auta mają możliwość mijania się.

Zdaniem wójta kłopot mógł zacząć się, gdy przed rokiem gmina wybudowała kolejną drogę, łączącą ulicę Budowlaną z Horodyszczem. Część kierowców jadących od strony Włodawy skraca sobie tędy dojazd do miasta. Zwiększył się ruch a przy tym, zdaniem mieszkańców, spadło bezpieczeństwo. Niektórzy pędzą tędy na złamanie karku, a droga jest wąska i nie ma jak się wyminąć.

– Jeśli będą nam pozwalały warunki, to w przyszłości może uda się drogę poszerzyć – mówi wójt Kociuba. – Na razie ustawiliśmy znak ograniczający tonaż pojazdów, prędkość i próg zwalniający.

Padały propozycje, żeby zmienić przy drodze organizację ruchu na jednokierunkową. Ale to dla mieszkańców ulicy byłaby jeszcze większa uciążliwość. Bo wtedy, aby dostać się do miasta, musieliby jeździć przez Horodyszcze. (bf)