Bunt gminy Krasnystaw

Gmina Krasnystaw jako jedyna w powiecie krasnostawskim nie przekazała spisu wyborców Poczcie Polskiej. – Nie ma ku temu żadnej podstawy prawnej – uważa Krzysztof Gałan, sekretarz gminy. Inne samorządy podporządkowały się decyzji rządu Mateusza Morawieckiego.

Po tym jak Warszawa, Poznań czy Lublin ogłosiły, że nie przekażą Poczcie Polskiej spisów wyborców, w związku ze zbliżającymi się wyborami prezydenta Polski, postanowiliśmy spytać, jak w takiej sytuacji zachowały się samorządy powiatu krasnostawskiego. Gmina Łopiennik Górny rejestr udostępniła, ale nie od razu. – Gmina Łopiennik Górny odpowiedziała 28 kwietnia Poczcie Polskiej o braku możliwości realizacji przedmiotowego wniosku w wymaganym terminie tj. okresie nie dłuższym niż dwa dni robocze licząc od dnia otrzymania wniosku – mówi Artur Sawa, wójt Łopiennika Górnego.

– Dane z wniosku nie były tożsame z danymi z rejestru wyborców, więc musieliśmy podjąć działania dostosowania oraz przetworzenia rejestru wyborców do odpowiednich warunków technicznych jak i struktury danych. W tym samym czasie trwała analiza licznych opinii prawnych oraz stanowisk m.in. prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, Państwowej Komisji

Wyborczej i wojewody lubelskiego w szczególności dotyczącej podstawy prawnej. W konsekwencji należało stwierdzić, że podstawą do przekazania danych jest decyzja prezesa rady ministrów z dnia 16 kwietnia 2020 r. a organ wykonawczy gminy, czyli wójt nie jest uprawniony do kwestionowania tej decyzji – dodaje Sawa. Ostatecznie gmina Łopiennik Górny przekazała rejestr wyborców Poczcie Polskiej 30 kwietnia. Wójt Sawa ma jednak wątpliwości czy postąpił słusznie. – Jeśli chodzi o włodarzy innych gmin i miast, którzy nie

chcą udostępnić danych, to kierują się z pewnością odmiennymi opiniami prawnymi, których jest bardzo wiele. Uważam, że przepisy nie są spójne i pojawia się wiele wątpliwości, a tym samym, jako samorządowcy niepotrzebnie jesteśmy włączani w spór polityczny – uważa wójt Lopiennika Górnego.

Rejestr od razu przekazała Poczcie np. gmina Gorzków. – Podejmując decyzję braliśmy pod uwagę stanowisko wyrażone prze KBW, GIODO oraz pismo wojewody lubelskiego – mówi Piotr Cichosz, zastępca wójta gminy Gorzków.

– Nie bez znaczenia była również opinia prawna wyrażona przez podmiot, który obsługuje nasz urząd w zakresie RODO. Powszechnie wiadomo, że już 22 kwietnia Ministerstwo Cyfryzacji przekazało Poczcie Polskiej dane z rejestru PESEL, a więc Poczta Polska w momencie występowania do gmin o wspomniany rejestr dysponowała tymi danymi w znacznie szerszym zakresie niż wnioskowany. Spisy wyborców mają charakter wtórny wobec danych PESEL, służą głownie ustaleniu miejsca faktycznego pobytu osób uprawnionych do głosowania, aby mogły do nich dotrzeć karty wyborcze.

Musimy też pamiętać, że Poczta Polska gromadzi i przetwarza nasze dane osobowe od lat – dodaje Cichosz. Wicewójt Gorzkowa ma natomiast wątpliwości co do idei glosowania korespondencyjnego. – Wszelkie dotychczasowe przygotowania do wyborów są wstrzymane, pracują tylko osoby tworzące spis wyborców i informatyk. Wybory prezydenta Polski są czteroprzymiotnikowe: powszechne, równe, bezpośrednie i tajne, można się więc zastanawiać czy głosowanie korespondencyjne, którego szczegółów wciąż nie znamy, spełni te zasady – komentuje.

Zgodnie ze słynnym już art. 99 ustawy z dnia 16 kwietnia 2020 r. o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 oraz decyzją premiera Mateusza Morawieckiego z tego samego dnia, 27 kwietnia dane ze spisu wyborców Poczcie przekazała gmina Fajsławice.

– Przygotowania do wyborów Prezydenta RP odbywają się zgodnie z obowiązującym kalendarzem wyborczym, z uwzględnieniem ewentualnych zmian w organizacji wyborów, wynikających z przepisów prawa – napisała do nas Aleksandra Granat z urzędu gminy Fajsławice.

Spisy wyborców przekazały Poczcie Polskiej także miasto Krasnystaw oraz gminy Rudnik, Izbica, Żółkiewka, Kraśniczyn czy Siennica Różana. Wyłamała się jedynie gmina Krasnystaw.

– Nie udostępniliśmy rejestru wyborców Poczcie Polskiej bo z naszych analiz i konsultacji prawnych wynika, że nie ma ku temu żadnej prawnej podstawy, nie jest nią na pewno art. 99 ustawy z dnia 16 kwietnia 2020 r. o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 – mówi Krzysztof Gałan, sekretarz gminy Krasnystaw. (kg)