Z burakami na złamanie karku

Mieszkańcy gminy Gorzków mają dość. Drogą krajową nr 842 dzień w dzień pędzą ciężarówki przewożące buraki do krasnostawskiej cukrowni. – W ogóle nie zważają na pieszych i ograniczenia prędkości. Tylko czekać aż dojdzie do tragedii – alarmuje mieszkaniec Chorupnika.

 

Kilkanaście dni temu rozpoczęła się kampania buraczana. Dla wielu mieszkańców powiatu krasnostawskiego oznacza to jedno – wzmożony ruch ciężarówek. Tiry dają się we znaki zwłaszcza ludziom mieszkającym przy drodze wojewódzkiej nr 842. Najgorzej jest na odcinku od Wielkopola do Chorupnika, gdzie szosa jest dość wąska i kręta. – Już odczuliśmy kampanię. Była kolizja w Chorupniku. Dwie ciężarówki zderzyły się na zakręcie, ale do tego już przywykliśmy, bo nikt nie próbuje temu zapobiec – mówi nam mieszkaniec gminy Gorzków. Z jego relacji wynika, że ciężarówki jeżdżą jak szalone. – Gdzie jest ograniczenie do 50 km/h, one mają ok. 90 km/h na liczniku. Z tego, że jadą przez teren zabudowany, nic sobie nie robią. Zazwyczaj są to stare tiry, nie do końca sprawne, więc gdy przychodzi do skręcenia samochodem lub ciągnikiem na posesję, to trzeba się dobrze zastanowić czy ciężarówka da rade wyhamować za mną czy mnie zmiecie z szosy – opowiada. A mieszkanka Wielkopola dodaje, że gdy odprowadzała wnuczkę na przystanek autobusowy, omal nie stały się ofiarami wypadku drogowego. – Pędząca ciężarówka omal nie wessała nas pod koła. Musiałyśmy odskakiwać na pobocze! To było straszne! – mówi. – Napiszcie o tym. Tak nie może być! W końcu ktoś zginie – alarmuje.
Temat przedstawiamy Piotrowi Wasilewskiemu, rzecznikowi prasowemu krasnostawskiej policji. Wasilewski apeluje do mieszkańców gminy Gorzków, by o zachowaniach kierowców ciężarówek niezwłocznie policję informowali. – Należy zgłaszać do nas, gdy widzi się pojazd przekraczający prędkość, jadący tak, że stwarza zagrożenie – mówi rzecznik policji. Pomocna może być też powstała właśnie krajowa mapa zagrożeń drogowych. Każdy anonimowo przez internet może wskazać miejscowość, drogę, na której notorycznie kierowcy łamią przepisy. Policja częściej będzie wówczas patrolować okolice. (kg)