Ostatnią Sesję Rady Miasta w Rejowcu Fabrycznym zdominowała gorąca wymiana zdań między burmistrzem Gabrielem Adamcem a radną Henryką Wiśniewską. Iskrą zapalną okazała się sprawa radnej, u której policja zabezpieczyła tytoń bez akcyzy. Adamiec zarzucił Wiśniewskiej szkodzenie wizerunkowi miasta i mieszanie życia prywatnego z polityką, a także – jak twierdzi – propozycję nielegalnej umowy na koszenie miejskich terenów. Radna ostro odpowiedziała, wytykając burmistrzowi brak przyzwoitości, upublicznianie prywatnych rozmów i ocenianie jej przed rozstrzygnięciem sprawy.
We wtorek (9.09) radni Rejowca Fabrycznego spotkali się na sesji, która początkowo zapowiadała się spokojnie. Szybko jednak przerodziła się w pełną emocji wymianę zdań między burmistrzem Gabrielem Adamcem a radną Henryką Wiśniewską. Powodem była sprawa radnej, u której pod koniec sierpnia policjanci zabezpieczyli 1,2 kg krajanki tytoniowej bez akcyzy, maszynkę do produkcji papierosów i 130 sztuk gotowych papierosów. Wiśniewska usłyszała zarzuty, lecz – jak podkreśla – towar miał służyć wyłącznie na własny użytek.
– Mam w domu sześciu palaczy. To sposób, by trochę zaoszczędzić. Nie chodziło o sprzedaż. Faktem jest, że tytoń był bez akcyzy i za to mogę przeprosić. Z własnej woli udałam się na komisariat i złożyłam wyjaśnienia. Czynności trwają. Mam nadzieję, że skończy się na karze grzywny. Dziękuję wszystkim mieszkańcom, którzy wsparli mnie w tej całej sytuacji – mówiła radna. W rozmowie z nami radna przyznała także, że nie ma wątpliwości, iż cała sytuacja to efekt donosu i próba pozbycia się jej z rady miasta.
Burmistrz w odczytanym oświadczeniu stwierdził, że sprawa radnej nadszarpnęła reputację miasta, a w komentarzach internetowych – także tych, które cytowaliśmy w naszym artykule – próbuje się stwarzać wrażenie, iż mieszkańcy Rejowca Fabrycznego akceptują bezprawie i podważają pracę policji.
To jednak spora nadinterpretacja, ponieważ przytoczone opinie były raczej wyrazem zwykłej, ludzkiej empatii. Co więcej, w żadnym momencie nie odnosiły się krytycznie do działań funkcjonariuszy. Sama radna przyznała zresztą, że policjanci, którzy pojawili się w jej domu, zachowywali się kulturalnie i profesjonalnie – po prostu wykonywali swoje obowiązki.
W dalszej części wystąpienia burmistrz apelował do radnej, aby „przestała mieszać swoje prywatne problemy z polityką lokalną”.
– Pani prywatne życie nie ma nic wspólnego z działalnością miasta, a tym bardziej jego władz. (…) Apeluję, aby nie wykorzystywała pani funkcji do walki politycznej z władzami miasta. Urząd Miasta nie jest stroną postępowania. Już najwyższy czas pogodzić się z decyzją mieszkańców i razem ze mną, innymi radnymi i urzędnikami pracować dla ludzi – mówił Adamiec.
Jednocześnie zarzucił radnej, że proponowała mu „nielegalną umowę finansową na koszenie terenów miejskich”, co narusza ustawę o samorządzie gminnym i mogłoby skutkować wygaśnięciem mandatu.
– Ustawa mówi, że radny nie może być wykonawcą prac na zlecenie własnego samorządu. Za coś takiego grozi wygaśnięcie mandatu radnego. Podkreślając cynizm całej sytuacji, chcę zaznaczyć, że na ulicy Fabrycznej potrzebujemy dużo środków finansowych na usunięcie pomnażających się problemów technicznych na nowo zrewitalizowanym osiedlu. Mieszkańcy naprawdę borykają się tam z wieloma bublami budowlanymi i o tym pani Wiśniewska dobrze wie – mówił.
Radna Wiśniewska odpowiedziała równie ostro, pytając, jakim prawem burmistrz ocenia ją, zanim zapadną decyzje w sprawie.
– Pan burmistrz wie dokładnie, kto tę burzę rozpętał. Ta nagonka medialna, to pan wie, czyja to jest sprawa. (…) Kiedy poprzedni burmistrz podnosił Rejowiec Fabryczny z kolan, pan brylował gdzieś w Polsce, nie płacąc tu ani złotówki podatku. Przyszedł pan na gotowe i miał pan prawo, ale dziś pan ubliża byłemu burmistrzowi, mnie… Nie mam się czego wstydzić. Nie będzie mnie pan oceniał – odpowiadała radna.
Zarzuciła też burmistrzowi upublicznianie prywatnych rozmów i brak przyzwoitości.
– Czy pan burmistrz może nagłaśniać prywatne sprawy, które odbywają się w jego gabinecie? Moim zdaniem, jeżeli rozmowa jest w gabinecie pana burmistrza, nie powinna być upubliczniana. I jak tu mieć zaufanie do burmistrza i iść do niego z jakimiś sprawami? Proszę przytoczyć naszą całą rozmowę w sprawie koszenia… Powiedziałam, że ma pan mało pracowników, a ja mam maszyny i ludzi, którzy mogą to wykosić. Czy 15 gr za mkw. to tak dużo w dzisiejszych czasach? Proszę nie sugerować, że chciałam doprowadzić budżet miasta do bankructwa. Miesza pan z błotem dawnego burmistrza i mnie. Nie ma pan za grosz przyzwoitości. Mówię to z pamięci, a pan czyta z kartki – człowiek na stanowisku burmistrza – podsumowała radna. Na marginesie mieszkańcy Rejowca od dawna już śmieją się, że burmistrz nie jest w stanie powiedzieć kilku zdań z głowy i musi czytać z kartki. Pytanie – kto mu to pisze?
– Ja szanuję prawo – odpowiadał jej G. Adamiec.
Dyskusja ta zapewne trwałaby dalej, gdyby nie przewodnicząca Iwona Herda, która ostatecznie zamknęła obrady.
Ważny przetarg na finiszu
Jeszcze przed tą scysją radni przyjęli kilka uchwał. Wyrazili m.in. zgodę na przystąpienie miasta do programu „Lubelskie bez azbestu” na lata 2021-2027 oraz wprowadzili do budżetu kwotę 90 tys. zł z tytułu wadium zatrzymanego wykonawcy w przetargu na odnawialne źródła energii.
– Sytuacja taka ma miejsce, kiedy wykonawca w wyniku wezwania nie przedłoży wymaganych dokumentów i wtedy, zgodnie z ustawą Prawo zamówień publicznych, takie wadium zostaje zatrzymane, a rozpatrywana jest kolejna oferta. Środki te przeznaczamy na najpilniejsze potrzeby, które na początku roku zostały skalkulowane dość oszczędnie.
50 tys. zł zostanie przeznaczone na pobyt mieszkańców miasta w DPS-ach, 20 tys. zł na dodatki mieszkaniowe i 20 tys. zł na bieżące wydatki związane z utrzymaniem czystości dróg i ulic, w tym także ich zimowe utrzymanie – tłumaczył skarbnik Sławomir Kowalski.
Urzędnicy poinformowali również, że najprawdopodobniej w tym tygodniu uda się podpisać umowę na jedną z ważniejszych inwestycji zaplanowanych przez miasto, tj. „Przebudowę instalacji elektroenergetycznych z dostawą urządzeń i budową instalacji cieplnych dla obiektów publicznych na terenie miasta Rejowiec Fabryczny”. (w)






























