Burmistrz przeciwko wwiezieniu łupka

(31 marca) Wiesław Muszyński, burmistrz Włodawy, ogłosił uroczyście na sesji, że tego dnia wydał pozytywną decyzję dotyczącą projektu przeznaczenia byłej kopalni piasku na cele przyrodniczo-dydaktyczne. Tym samym jest przeciwko planom wwozu miliona ton łupka do niecki po kopalni przy drodze krajowej Włodawa – Lublin.

To już druga opinia burmistrza w tej sprawie. Wcześniej, przed kilkoma miesiącami, wydał identyczną. Została ona jednak skutecznie zaskarżona do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Po uzupełnieniu detali przez starostwo, burmistrz z czystym sumieniem po raz drugi wydal opinię pozytywną dotyczącą przyrodniczego wykorzystania jamy po wyrobisku.
Sprawa ma początek w październiku 2011 r., kiedy to ówczesny burmistrz Włodawy Jerzy Wrzesień z poparciem większości radnych sprzedał kopalnię piasku przy ul. Lubelskiej. Kupił ją, za ok. 0,5 mln zł, prywatny przedsiębiorca. Włodawianie zastanawiali się, po co komu kopalnia piasku. Szybko okazało się, że przedsiębiorca planuje wwieźć tam odpady powstających przy płukaniu i oczyszczaniu kopalin w ilości 1 026 300 ton. Do przewiezienia takiej ilości materiału potrzeba ok. 50 tys. ciężarówek, przy założeniu, że na jedną wejdzie 20 ton. Plan wywołał sprzeciw mieszkańców.
Jesienią ub.r. na wniosek starosty włodawskiego przygotowano alternatywny projekt rekultywacji wyrobiska po kopalni piasku. Zawiera on propozycję zagospodarowania tego terenu w kierunku przyrodniczo-dydaktycznym. Może tam powstać w ciągu kilku lat obiekt ekologiczny ze ścieżkami dydaktycznymi. W dokumencie czytamy m.in. o występowaniu tam wielu cennych gatunków fauny i flory. Szczególne bogactwo występuje wśród ptaków. Fachowcy doliczyli się występowania tam co najmniej kilkudziesięciu gatunków ptaków. Mają tam swoje miejsca lęgowe m.in.: cierniówka, dzwoniec, kokoszka, potrzos, trzciniak, trznadel, potrzeszcz, zaganiacz, zięba. Następnie autor przedstawia staroście opis proponowanych działań. Po pierwsze – usunięcie niewielkich nielegalnych składowisk odpadów i zabezpieczanie terenu. Ponadto pogłębienie istniejącego zbiornika wody jako warunku utrzymania i podwyższania walorów przyrodniczych i dydaktycznych tego miejsca. Jako jednak najważniejsze zaleca się opracowanie i wytyczenie ścieżki dydaktycznej okazującej zróżnicowanie florystyczne i faunistyczne tego obszaru. Cała ścieżka ma mieć 830 m długości, zaś odcinek prowadzony po kładce nad wodą ok. 60 m. Równie ważnym jest zmiana przeznaczenia istniejącego wyrobiska na teren o funkcji ekologicznej i włączenie tych terenów w planowany system dróg rowerowych (pieszych i konnych) w ramach zielonego pierścienia Włodawy. (pk)

A można tak na prywatnym?

Ponieważ była kopalnia piasku jest prywatną własnością, niektórzy pytają, jakim prawem starosta stara się wpływać na przyszłość tego terenu. Odpowiedź znajduje się w przepisach ustawy z 3 lutego 1995 r. o ochronie gruntów rolnych i leśnych Zgodnie z przepisem art. 22 ust. 2 pkt 2 i 3, decyzję w sprawie rekultywacji i zagospodarowania wydaje starosta, po zasięgnięciu opinii dyrektora regionalnej dyrekcji Lasów Państwowych lub dyrektora parku narodowego – w odniesieniu do gruntów o projektowanym leśnym kierunku rekultywacji oraz wójta (burmistrza, prezydenta miasta). To ograniczenie prawa własności potwierdził m.in. Naczelny Sąd Administracyjny w swoim wyroku z 7 kwietnia 2007 r. (sprawa II OSK 1018/06 – wyrok NSA).