Burmistrz zarobi mniej niż wójtowie

Rada miasta Krasnystaw nie przychyliła się do propozycji władz miasta, by obniżyć pensję Hanny Mazurkiewicz tylko o 4 zł. Nowe zarobki burmistrz miasta będą niższe aż o 520 zł i wyniosą 7560 zł. Wszyscy wójtowie powiatu krasnostawskiego zarobią więcej.

W związku ze zmianami przegłosowanymi przez sejm, na ostatniej sesji rady miasta Krasnystaw radni mieli zdecydować, o ile obniżyć zarobki Hannie Mazurkiewicz. Dotychczas burmistrz zarabiała 8080 zł brutto, w myśl przygotowanej przez miasto uchwały miałaby zarabiać o 4 zł mniej. Radni na propozycję nie przystali. – Przed podjęciem uchwały wynagrodzenie zasadnicze pani burmistrz przewyższało nową maksymalną stawkę, 4800 zł, aż o 500 zł i wynosiło 5300 zł. Rada miasta musiała więc dostosować ją do nowej tabeli. Według nowego rozporządzenia stawki wynagrodzenia zasadniczego dla burmistrzów miast od 15 tys. mieszkańców do 100 tys. mieszkańców zostały określone w przedziale od 3600 zł do 4800 zł. Łatwo więc zauważyć, że pani burmistrz będzie otrzymywała maksymalne wynagrodzenie zasadnicze, choć naszemu miastu daleko do 100 tys. mieszkańców – zauważa Marcin Wilkołazki, wiceprzewodniczący rady miasta.

Zmieni się także dodatek funkcyjny. – I tu pojawiła się rozbieżność pomiędzy propozycją, którą otrzymaliśmy od pani burmistrz, a wysokością dodatku, którą uznaliśmy za zasadną – opowiada wiceprzewodniczący rady. Mazurkiewicz chciała zwiększenia dodatku funkcyjnego o ponad 100 procent. – Zaproponowała by radni dokonali zwiększenia z kwoty 550 zł, którą dotychczas otrzymywała, do 1130 zł, która miałaby być wypłacana od lipca. Rada nie znalazła uzasadnienia dla tak znaczącego wzrostu wysokości tego składnika wynagrodzenia i postanowiła zwiększyć go do 700 zł – mówi Wilkołazki.

Ostatecznie rada ustaliła, że burmistrz zarabiać będzie 7560 zł (wynagrodzenie zasadnicze – 4800 zł, dodatek funkcyjny – 700 zł, dodatek stażowy – 960 zł, dodatek specjalny – 1100 zł). To 520 zł mniej niż dotychczas. Wszyscy wójtowie powiatu krasnostawskiego będą zarabiać więcej. Mazurkiewicz przypomina, że przed wyborami 2014 r. obiecała wyborcom, że jeżeli zostanie burmistrzem to będzie dążyć do obniżenia swojego wynagrodzenia. – Dotrzymałam obietnicy. Moje wynagrodzenie było najniższe w województwie lubelskim z wszystkich włodarzy miast powiatowych. Przyniosło to oszczędności dla budżetu miasta w wysokości około 150 tys. zł. To równowartość jednego zmodernizowanego boiska, 100 m drogi czy 400 m chodnika – napisała na swoim facebooku Mazurkiewicz i dodała: – Rada zdecydowała o obniżeniu mojego, i tak już znacznie obniżonego wynagrodzenia. Mam nadzieję, że u podstaw takiej decyzji radnych była troska o stan miejskich finansów, oszczędności przekładają się, jak wspomniałam, na wymierne efekty. Dlatego złożyłam propozycję, aby radni obniżyli swoje diety, przyczyniając się tym samym do poprawy stanu miejskich finansów – napisała. (kg)