Bursztyn wyrósł w lesie

Olbrzymią wyobraźnią wykazał się 27-latek, który próbował wmówić celnikom, że przemycany przez niego bursztyn to leśne znalezisko.

Na przejściu granicznym w Dorohusku, w przerobionej komorze silnika samochodu osobowego na polskich numerach rejestracyjnych, celnicy ujawnili 7,1 kg nieobrobionego bursztynu o wartości 42,6 tysięcy złotych. Właścicielem przemycanego towaru okazał się 27-letni obywatel Ukrainy. Jak zeznał, bursztyn znalazł w lesie podczas zbierania grzybów. W opowieści „grzybiarza” nikt nie uwierzył, a w sprawie zostało wszczęte postępowanie. (pc)