Bus dachował na siedemnastce

Nie zauważył w porę, że auto przed nim zwolniło, gwałtownie zahamował i wylądował na poboczu, dachując. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Do kolizji doszło w Łopienniku Górnym na krajowej siedemnastce. 

Do groźnie wyglądającego zdarzenia doszło w poniedziałek, 23 kwietnia w Łopienniku Górnym. Busem z doczepioną przyczepką jechał 53-letni mieszkaniec Zamościa. W pewnej chwili mężczyzna gwałtownie zahamował, bo w porę nie zauważył, że jadące przed nim auto zwolniło. – W efekcie stracił panowanie nad pojazdem, wpadł do przydrożnego rowu i dachował – mówi Piotr Wasilewski, rzecznik krasnostawskiej policji. Przyczepka oderwała się i zablokowała jeden z pasów ruchu. Kierowca był trzeźwy, na szczęście nic mu się nie stało. Przez kilkadziesiąt godzin przejazd krajową siedemnastką był utrudniony. (k, fot. lublin112.)