Bus wbił się w autobus. Zginął młody mężczyzna

Tragiczny wypadek w Olchowcu (gmina Żółkiewka). W stojący na przystanku autobus wbił się dostawczy Fiat. Na miejscu zginął 21-letni pracownik firmy meblarskiej. Połamania żeber i urazu kręgosłupa doznał jeden z pasażerów autokaru, inny ma pękniętą czaszkę. W sumie do szpitala trafiło dziewięć osób.

Do tragedii doszło w czwartek, 7 grudnia, o szóstej rano. Drogą krajową nr 842 jechał bus marki Fiat wiozący pracowników jednej z meblarskich firm. – W pewnej chwili dostawcze auto wbiło się w tył stojącego na przystanku autobusu – opowiada Piotr Wasilewski, rzecznik krasnostawskiej policji. Do zdarzenia doszło w momencie, gdy do autokaru wsiadali pasażerowie. Siła uderzenia była tak silna, że ważący kilka ton pojazd wyleciał z drogi. – Dostawczym fiatem podróżowały dwie osoby, kierowca, 56-letni mieszkaniec gminy Kolbuszowa, z obrażeniami ciała trafił do szpitala, ale jego życiu nic nie zagraża. Niestety, pomimo szybkiej akcji ratowniczej na miejscu zmarł jego kolega z pracy, 21-letni mieszkaniec Mielca – dodaje.
Do szpitala początkowo przewiezione zostały cztery osoby podróżujące autobusem, niedługo po zdarzeniu do kliniki zgłosiły się jednak kolejne osoby skarżące się np. na bóle głowy. W sumie do szpitali w Krasnymstawie i Lublinie trafiło ośmiu pasażerów autobusu i wspomniany kierowca Fiata. – Jeden z mężczyzn ma uraz kręgosłupa i połamane żebra, inny pękniętą czaszkę – wylicza Wasilewski. Kierowca autobusu, 50-letni mieszkaniec gminy Krasnystaw był trzeźwy. Od kierującego busem pobrano krew do badań. Policjanci wraz z prokuratorem wyjaśniają wszystkie okoliczności zdarzenia. (kg, fot. Straż Pożarna Krasnystaw)