Całe niebo na suficie

Adrian Dubaj razem ze swoim nauczycielem Ireneuszem Maksimem demonstrują działanie przenośnego planetarium

Miesiąc zajęło uczniom Zespołu Szkół nr 1 imienia Władysława Grabskiego w Lublinie wykonanie pomysłowego, przenośnego planetarium. Do wyświetlania obrazu nocnego nieba wykorzystują sufit w szkolnej auli.


Wszystko zaczęło się od konkursu astronomiczno-astronautycznego, do udziału w którym przygotowywał się 16-letni uczeń pierwszej klasy, Adrian Dubaj. Wspólnie z nauczycielem fizyki, który od lat jest pasjonatem astronomii – panem Ireneuszem Maksimem, rozpoczęli budowę planetarium. Pomysł jest genialny w swojej prostocie – do wyświetlenia nocnego obrazu nieba użyto tylko pięciu rzutników. – Prace nad projektem trwały około miesiąca. Trzeba było dopasować kąt widzenia rzutnika do pola sufitu w auli. Wystarczą stare rzutniki, by pokazać większą część nieba. Żeby pokazać całe niebo, musielibyśmy użyć tzw. gwiazdowego projektora, który w profesjonalnych planetariach kosztuje milion euro. To nowatorski pomysł, opracowany przeze mnie i uczniów. Każdy tu mógł dołożyć swoją cegiełkę w tym projekcie – tłumaczy Ireneusz Maksim, nauczyciel fizyki i geografii w ZS nr 1. Podczas pokazu podziwiać można niebo północne, ale uczniowie bez trudu mogą pokazać również i niebo południowe.

W mieście jest zbyt jasno…

– W Lublinie jest zbyt jasno, nie widzimy całego bogactwa nocnego nieba. Ja sam mieszkam za miastem, mam teleskop i często go używam. A gwiazdy można obserwować i w bardzo prosty sposób, np. przykładając telefon komórkowy do lornetki – mówi Adrian Dubaj. W szkole działa koło astronomiczne, a młodzież coraz chętniej interesuje się tą dziedziną wiedzy. – Obecnie zmienił się program i teraz w każdej klasie szkoły średniej ma być fizyka z astronomią, dlatego myślę że to zainteresowanie będzie rosło. Bardzo bym chciał, żeby tak było – mówi Ireneusz Maksim.
– Pan Ireneusz, to prawdziwy pasjonat oddany swojej pracy. Jego lekcje są przez to niezwykle ciekawe. Na pewno potrafi zainteresować młodzież nie tylko fizyką – podkreśla Elżbieta Sękowska, dyrektor szkoły. O gwiazdach pan Ireneusz może opowiadać godzinami. – Gdyby było idealnie czyste niebo, to jesteśmy w stanie zaobserwować około 3 tysiące gwiazd. Łatwo rozpoznać na pewno Wielką Niedźwiedzicę, z której wyodrębniamy Wielki Wóz – składa się z on z siedmiu gwiazd. Za pomocą ostatnich kół konstelacji Wielkiego Wozu określamy tzw. Gwiazdę Północną. Patrząc w kierunku tej gwiazdy, możemy określić, gdzie jest północ i znaleźć drogę w lesie czy na pustyni – opowiada nauczyciel. Zobaczyć gwiazdy i usłyszeć opowieść o nich będzie można m.in. 5 kwietnia podczas Dni Otwartych szkoły. Dodatkowo nauczyciel fizyki deklaruje, że jest w stanie w ciągu trzech godzin przygotować pokaz astronomiczny w szkolnej auli na Podwalu, którą można całkowicie zaciemnić nawet w ciągu dnia. Jej atutem jest ogromny sufit, na którym nie ma lamp. Chętne szkoły i placówki w celu umówienia terminu mogą zgłaszać się do pani dyrektor ZS nr 1.
Planetarium stworzone w „Grabskim” to unikalny projekt w skali kraju i zupełnie nowe rozwiązanie eliminujące ogromne koszty, które wiążą się z budową profesjonalnego szkolnego obserwatorium. – Zastrzegamy sobie prawa autorskie do tego projektu. Nie wiemy, czy będziemy go patentować, bo patent może kosztować więcej niż to planetarium – śmieje się nauczyciel. – Na pewno nie chcemy zyskać z niego korzyści materialnych – chcemy, by nasze planetarium służyło innym szkołom i zachęcało do nauki astronomii – deklaruje. Przenośne planetarium na forum krajowym zaprezentuje się już 21 marca, podczas finału XLIV Ogólnopolskiego Młodzieżowego Seminarium Astronomicznego im. Profesora Roberta Głębockiego w Grudziądzu na które wybiera się m.in. Adrian Dubaj. Trzymamy kciuki!
Emilia Kalwińska.

UDOSTĘPNIJ