Całkiem nowe, ale… sodowe

Takie latarnie nie są najlepszą wizytówką miasta

Choć podczas ostatniej kampanii samorządowej prezydent miasta Krzysztof Żuk zapowiadał kompleksową modernizację oświetlenia ulicznego w mieście, to do tej pory latarnie były wymieniane na nowe tylko podczas kompleksowej przebudowy dróg. Czy deklaracja powszechnej wymiany energochłonnych lamp sodowymi na energooszczędne oprawy typu LED wciąż są aktualne? Miasto zapewnia, że jak najbardziej…

– Zarząd Dróg i Mostów przymierza się do opracowania programu kompleksowej modernizacji oświetlenia, jednak realizacja tego zadania będzie ostatecznie uzależniona od możliwości budżetowych miasta. Niestety aktualna sytuacja epidemiczna mocno komplikuje finanse samorządów – mówi Justyna Góźdź z biura prasowego w Kancelarii Prezydenta Miasta Lublin.

Pierwszy etap przedsięwzięcia ma obejmować przygotowanie niezbędnej dokumentacji, w tym m. in. wykonanie audytu oświetlenia miasta, planów jego modernizacji uwzględniających optymalne wykonanie oświetlenia w oparciu o obecne możliwości techniczne oraz dokonanie wyboru technologii modernizacji w zależności od charakteru, klasy oświetleniowej i parametrów poszczególnych ciągów komunikacyjnych, a także wdrożenie oprogramowania internetowego do zarządzania infrastrukturą oświetleniową wraz z elektroniczną inwentaryzacją tej infrastruktury.

Zrealizowanie tego etapu pozwoli na poszukiwanie finansowania dla drugiego, który obejmie wykonanie właściwych prac przy wymianie oświetlenia. Jak informują urzędnicy na ten moment brak jest jednak programów, do których miasto mogłoby przystąpić na korzystnych warunkach. Urzędnicy zapewniają jednak, że nie ma szczególnie powodów do pośpiechu, bo oświetlenie, które stanowi majątek miejski, jest stosunkowo nowe.

Tyle, że w większości oparte na tradycyjnej, energochłonnej, a tym samym kosztowej technologii lamp sodowych. Obecnie w Lublinie działa ok. 32 tys. punktów świetlnych, których utrzymanie finansuje miasto. Rocznie ich funkcjonowanie pochłania ok. 16 mln zł, w tym ok. 11 mln zł za zakup potrzebnej energii elektrycznej oraz kolejne 5 mln na niezbędne naprawy. Większość latarni w mieście należy jednak do PGE Dystrybucja S. A. oddział Lublin.

Marek Kościuk