Całują klamkę w Ośrodku Zdrowia?

– Na co komu taki Ośrodek Zdrowia, skoro wiecznie jest zamknięty?! – poskarżył się redakcji mieszkaniec gminy Gorzków. Wicewójt tłumaczy, że Ośrodek pracuje w systemie teleporad z powodu koronawirusa.

– Znajoma źle się poczuła, więc poszła do Ośrodka Zdrowia w Gorzkowie. I co? I pocałowała klamkę! – irytuje się nasz Czytelnik z gminy Gorzków. Mężczyzna podkreśla, że zdaje sobie sprawę, że panuje pandemia koronawirusa, że wiele instytucji jest pozamykanych, ale uważa, że Ośrodek powinien działać.

– Przecież po to jest, by pomagać chorym, tym, którzy źle się poczuli. Powinna chociaż jakaś pielęgniarka pełnić tam dyżur. Mało tego – słyszałem, że ciężko się do tego Ośrodka dodzwonić – kontynuuje mężczyzna. O komentarz w sprawie poprosiliśmy Piotra Cichosza, wicewójta gminy Gorzków.

– Po otrzymaniu e-maila od pana zadzwoniłem do ośrodka zdrowia w Gorzkowie i nie było żadnego problemu z uzyskaniem kontaktu, rozmawiałem z pielęgniarką i lekarzem rodzinnym – zapewnia wójt Cichosz. – Ośrodek w Gorzkowie, jak cała służba zdrowia w Polsce, pracuje w systemie teleporad, wizyty pacjentów są mocno ograniczone, wymagane są wcześniejsze konsultacje telefoniczne i ewentualne ustalenie terminu, ale to jest sprowadzone do koniecznych, indywidualnych przypadków.

Wszystko to jest realizowane w trosce o zdrowie i bezpieczeństwo mieszkańców. Wciąż mamy tylko jeden potwierdzony przypadek koronawirusa w powiecie krasnostawskim i należy zachowywać wszelkie środki ostrożności, aby to utrzymać – podsumowuje. (k)