Cela dla zwyrodnialca

8,5 roku spędzi w więzieniu 24-letni Jacek S. z Chełma. Młody bandyta znęcał się nad matką, wybijał szyby w oknach, kradł, napadał na przechodniów. Pijany próbował też zasztyletować kolegę – przebił mu wątrobę i płuca.

Zgodnie z przepisami groziło mu do 25 lat więzienia (lub nawet dożywocie), ale decyzją Sądu Okręgowego w Lublinie spędzi w celi 8,5 roku. Jacek S. (24 l.) z Chełma odpokutuje za usiłowanie zabicia swojego kompana od kieliszka.
W grudniu 2015 r., po dwudniowej libacji w mieszkaniu Radosława C., S. przystawił gospodarzowi nóż do gardła. Ostrze ukradł chwilę wcześniej jednemu z handlarzy na miejskim bazarze, kiedy szedł po alkohol. Po powrocie 24-letni dziś mężczyzna zaczął się awanturować – pluł na podłogę i krzyczał, że nie podoba mu się lokal, w którym siedzi, bo to zwykła melina. Po chwili rzucił się do ataku. Dwukrotnie dźgnął C., przebił mu płuca, wątrobę i przeponę. Następnie ostrzegł go i pozostałych członków imprezy, żeby lepiej nie dzwonili po policję, a rannemu zaproponował nawet 2 tys. zł za milczenie. Schował nóż do kieszeni i razem z czterema innymi degeneratami poszedł posiedzieć na deptaku (na widok radiowozu ostrze wyrzucił później do śmietnika). Kobieta, która z nimi piła, została w mieszkaniu i zawiadomiła policję.
Młody bandyta, który stwierdził, że „gdyby chciał zabić kolegę, to by to zrobił” we wrześniu 2015 r. wybił też szyby w chełmskim „Misiu”. Wściekł się, bo ochroniarz wyrzucił go za wniesienie do środka własnego alkoholu i odgrażanie się. Niecałe dwa tygodnie później, razem ze swoim rok starszym kolegą-recydywistą (Kamilem G.) napadł też na dwóch studentów. Dla pieniędzy, papierosów i telefonu bandyci przewrócili ich na ziemię, bili i kopali po całym ciele (G., który przed sądem odpowiadał razem z S., usłyszał wyrok 3 lat i 8 miesięcy w więzieniu).
Po zamknięciu S. zapewne jego rodzina również odetchnęła z ulgą. 24-latkowi udowodniono, że przez co najmniej 4 lata znęcał się nad matką. Groził, że ją zabije („wsadzę ci nóż w plecy”), szarpał nią i poniewierał. Pijany niszczył meble, rzucał czym popadnie i demolował mieszkanie. (pc)