Ceny mieszkań rosły szybciej niż pensje

Ceny mieszkań w Lublinie wzrosły znacząco w ostatnim okresie. Najlepszym przykładem jest osiedle Wiktoryn przy ul. Unickiej, gdzie lokale na rynku pierwotnym w 2016 roku można było kupić za 5200-5600 za mkw. Dzisiaj na rynku wtórym mkw w tej lokalizacji jest wyceniany na ponad 8 tysięcy!

Z początkiem 2020 roku Expander postanowił podsumować minione 10 lat na rynku nieruchomości. Jak zmieniły się ceny mieszkań w największych miastach Polski, w tym Lublinie? Zarówno na rynku pierwotnym, jak i wtórnym poszybowały znacznie w górę
i to bardziej niż pensje, które również wzrosły w tym okresie.


Pensje wzrosły o połowę

– Jesteśmy zdecydowanie bogatsi niż 10 lat temu – zwraca uwagę Jarosław Sadowski, główny analityk Expander Advisors. – Przeciętna (mediana) pensja „do ręki” wzrosła z ok. 1950 zł do ok. 3020 zł, a więc aż o 55%. Dzięki temu coraz więcej osób może sobie pozwolić na oszczędzanie. W 2019 r. po raz pierwszy, odkąd GUS prowadzi takie badania, ponad połowa Polaków zadeklarowało, że odkłada pieniądze. Dzięki temu suma ulokowana przez gospodarstwa domowe w bankach wzrosła ponad dwukrotnie (z 363 mld zł do 887 mld zł).

Ceny wzrosły o 17%

Niestety, jednocześnie zauważalnie wzrosły też ceny. Średnio są one o 17% wyższe niż 10 lat temu. Oznacza to, że jeśli coś w 2010 r. kosztowało np. 1000 zł, to dziś kosztuje ok. 1170 zł, czyli 170 zł drożej. To oczywiście średnio, gdyż są produkty, które zdrożały znacznie bardziej i takie, których cena niemal się nie zmieniła. Przykładem tego, co istotnie zdrożało w minionych 10 latach, są mieszkania. Średnia cena nowych lokali wzrosła o 32%. Największe wzrosty miały miejsce w Opolu (62%), Rzeszowie (59%) i Gdańsku (56%).

Lublin w zestawieniu przygotowanym przez Expandera, opartym na danych Głównego Urzędu Statystycznego plasuje się tuż za czołową „10” ze wzrostami cen o 27% na rynku pierwotnym i 13% na rynku wtórnym. Daleko nam do liderów zestawienia, ale już podobnej wielkości miasta Bydgoszcz i Szczecin zanotowały niewiele większe wzrosty, szczególnie jeśli chodzi o nowe mieszkania.

Jesteśmy dużo bardziej zadłużeni

Expander zauważa, że znacznie wzrosło też nasze zadłużenie. – Bankom jesteśmy winni 787 mld zł, czyli o 84% więcej niż pod koniec 2009 r. Ponad połowa z tej kwoty, to długi wynikające z kredytów mieszkaniowych. W ostatnich latach zdecydowanie wzrosła liczba wypłacanych kredytów hipotecznych. Poza tym coraz wyższe ceny mieszkań zmuszają Polaków do zadłużania się na coraz wyższe kwoty. Średnia kwota kredytu wzrosła w omawianym okresie z 185 000 zł do 282 000 zł, czyli aż o połowę. Na szczęście w tym samym czasie mocno spadło oprocentowanie tego typu kredytów (z 7% do 3,84%) – zaznacza Jarosław Sadowski, główny analityk Expander Advisors.

Spadło oprocentowanie lokat bankowych

Niestety, spadek poziomu stóp procentowych spowodował, że oszczędzanie przynosi dziś znacznie mniejsze zyski. Średnie oprocentowanie lokat bankowych spadło z 4% do 1,3%. Przy kwocie 10 000 zł roczna wysokość odsetek spadła z 400 zł do 130 zł. To sprawiło, że obecnie zdecydowanie rzadziej trzymamy pieniądze na lokatach, a znacznie częściej na nieoprocentowanych rachunkach. Udział lokat spadł z 50% do 31%. To oczywiście świetna wiadomość dla banków, które mają darmowe źródło pieniądza, którym mogą finansować udzielanie kredytów.

Expander
oprac. KB

Jak zmieniły się ceny mieszkań w największych miastach Polski od IV kw. 2009 roku?

rynek pierwotny wtórny
Opole 62% 37%
Rzeszów 59% 39%
Gdańsk 56% 27%
Gdynia 44% 22%
Wrocław 40% 19%
Katowice 39% 28%
Bydgoszcz 35% 31%
Szczecin 32% 25%
Zielona Góra 31% 41%
Olsztyn 30% 12%
Lublin 27% 13%
Warszawa 20% 5%
Poznań 16% 20%
Białystok 15% 25%
Kraków 12% 16%
Łódź 11% 29%
Kielce 9% 7%