Cham, a nie rolnik?

– Mnie tutaj wszystko wolno i mogę dopiero pokazać, jak prawdziwa szkoda wygląda – stwierdził rolnik z Janowa Trzeciego w gminie Chełm. Po wskazaniu, że zdewastował pobocze na publicznej drodze, robiąc głębokie koleiny i zabrudził jezdnię, więc powinien to wyrównać i oczyścić, prymitywnie i wulgarnie zwymyślał osobę zwracającą mu uwagę. Może kultury nauczy go policja, jeśli rodzice lata temu nie dali rady…

W sobotnie, deszczowe popołudnie jeden z janowskich rolników, słynący z obcesowego zachowania i np. upodobania do prac polowych w niedziele, skierował ciężki samochód ciężarowy, by na wprost domów wysypał pryzmę jakiegoś śmierdzącego nawozu. Auto, cofając bezpośrednio z publicznej drogi, stuknęło w znak drogowy i zagrzebało się w błocie, żłobiąc w poboczu głębokie koleiny. Rolnik wezwał na pomoc potężny ciągnik i przystąpił do akcji, nie zważając na otoczenie. Na zwróconą mu spokojnie uwagę, że po wszystkim powinien oczyścić drogę i wyrównać pobocze, stwierdził, że jemu wszystko można, a na swoje pole może wjechać którędy zechce i że jak coś, to on dopiero może pokazać jak prawdziwa szkoda wygląda. Jednak na informację, że na miejsce jedzie już policja, pospieszył pracowników i szybko czmychnął, zostawiając koleiny, błoto na jezdni i kupę niezabezpieczonego, sypkiego nawozu. Ciekawe, co na to Wojewódzka Inspekcja Ochrony Środowiska? Na odchodne zza szyby samochodu rzucił jeszcze, że on nie będzie niczego sprzątał i jak się komuś nie podoba, to może wziąć grabki i pozagrabiać…
W stosunku do kobiet rolnik był znacznie odważniejszy. Okazało się, że gdy kilkanaście minut wcześniej uwagę na ten sam temat zwróciła mu kobieta, odpowiadał w sposób niezwykle prymitywny i wulgarny, wykrzykując obelgi i przekleństwa.
– O mężczyźnie, który dodatkowo w obecności swojego pracownika, obraża kobietę można powiedzieć, że to zwykły cham – mówi uczestniczka zajścia. Jest szansa, że może policja nauczy go odrobiny kultury, skoro rodzice, wychowanie z domu i długie życie tego go nie nauczyło. Uczestniczka zajścia stwierdziła, że rozważa skierowanie na policję sprawy o znieważenie. Dodatkowo pewnie nie obędzie się bez mandatu za zanieczyszczenie drogi, a zarządca drogi, czyli gmina Chełm, powinna skłonić prymitywnego gospodarza do poprawienia znaku i wyrównania kolein. (r)