Chciał zaszpanować

Najpierw się upił. Potem zwinął kluczyki od Golfa swojej matki, dla niepoznaki zdemontował tablicę rejestracyjną z auta i – mając 1,7 promila we krwi – ruszył „na wieś”. Tam zatrzymał go patrol policji, który po szczegółowej kontroli przekazał pijanego 17-latka pod opiekę dorosłych.
W sobotnią noc (4 listopada) kilka minut po północy uwagę urszulińskiego patrolu zwrócił pojazd marki Volkswagen Golf, który jechał przez Dubeczno (gm. Hańsk) nie mając tablicy rejestracyjnej. – Policjanci postanowili zatrzymać podejrzany pojazd – mówi Elwira Tadyniewicz z KPP we Włodawie. – Gdy podeszli do auta, okazało się, że miejsce kierowcy jest puste, natomiast na tylnej kanapie siedział 17-latek, a obok niego leżały kluczyki do samochodu. Jak się okazało, nastolatek wziął samochód swojej mamy, oczywiście bez jej wiedzy i zgody, pomimo tego, że w ogóle nie posiada uprawnień do kierowania. To jednak nie wszystko, co młody mieszkaniec gminy Hańsk miał na sumieniu. Badanie alkomatem wykazało bowiem, że miał w organizmie ok. 1,7 promila alkoholu. Po zakończonej interwencji nastolatek trafił pod opiekę dorosłych. Za jazdę w stanie nietrzeźwości grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności oraz konsekwencje finansowe. 17-latek poniesie też konsekwencje jazdy bez uprawnień. (bm)