Nie chciał żyć w więzieniu

Osadzony w Zakładzie Karnym we Włodawie podciął sobie żyły. Mimo szybkiej reakcji i reanimacji prowadzonej przez załogę karetki pogotowia i lekarzy ze szpitala, 25-latek zmarł tego samego dnia. Trwa ustalanie okoliczności jego śmierci.

Prokuratura Rejonowa we Włodawie prowadzi śledztwo wyjaśniające okoliczności targnięcia się na życie przez więźnia, do którego doszło 23 marca w Zakładzie Karnym we Włodawie. 25-letni osadzony najprawdopodobniej podciął sobie żyły. Mimo szybkiej interwencji pogotowia ratunkowego i akcji reanimacyjnej mężczyzna zmarł jeszcze tego samego dnia po przewiezieniu do włodawskiego szpitala. – Na razie nie mamy podstaw, by przypuszczać, żeby nie było to samobójstwo – mówi Mariusz Snopek, zastępca prokuratora rejonowego we Włodawie. – Czekamy na ekspertyzę biegłego, który przeprowadzał sekcję i dalsze postępowanie w tej sprawie uzależniamy właśnie od tej opinii – dodaje prokurator. (bm)