Chełm jak Leśna Góra?

Do tej pory raczej mało kto porównywał chełmski szpital do Leśnej Góry z serialu. Okazuje się jednak, że coraz więcej pacjentów docenia profesjonalizm i zaangażowanie personelu. Świadczy o tym historia pani Mieczysławy

Mieczysława Mikulska trafiła do chełmskiego szpitala w kwietniu w stanie zagrożenia życia. 89-latka doznała udaru niedokrwiennego mózgu. Szybka i trafna diagnoza postawiona przez specjalistów z oddziału neurologicznego sprawiła, że kobieta wyszła z poważnej choroby praktycznie bez szwanku. Obecnie jej stan jest na tyle dobry, że nie wymaga nawet dodatkowej rehabilitacji.

– Brak mi słów, by wyrazić swoją wdzięczność całej załodze oddziału – mówi. – Ich profesjonalizm, empatia i zaangażowanie w opiekę pozwoliły mi na bardzo szybki powrót do zdrowia. Jestem bardzo zaskoczona wysokim poziomem obsługi na tym oddziale. Wiele niedobrego słyszało się o realiach chełmskiego szpitala, tymczasem moje doświadczenia wskazują, że rzeczywistość jest zgoła odmienna.

Śmiało mogę porównać jakość obsługi na oddziale neurologicznym do tej znanej mi dotychczas z placówek wyimaginowanych, jak chociażby serialowy szpital w Leśnej Górze! Dziękuję serdecznie wszystkim lekarzom, pielęgniarkom, salowym za wspaniałą, specjalistyczną opiekę, za słowa otuchy i uśmiech. Dzięki Wam w świetnym stanie wróciłam do domu. Dziękuję! (b)