Chłopaki, dziewczyna i trawka

Zaparkowali w lesie i w ciemnościach siedzieli w aucie na spotkaniu „biznesowym”. Chłopak wziął dziewczynę i poszli namawiać kolegę na „dilowanie” trawki i łatwy zarobek. Trójkę przedsiębiorczych 20-latków z 50 g marihuany, wagą i młotkiem nakryła patrolówka.

(19 października) Traf chciał, że wieczorem patrol policji przejeżdżał w pobliżu lasu na terenie Rudy-Opalin. Funkcjonariusze, widząc zaparkowanego w zaroślach opla vectrę oraz siedzących w środku dwóch chłopaków i dziewczynę, podeszli do samochodu.
– Na widok policjantów młodzi ludzie zaczęli się dziwnie zachowywać – wyjaśnia asp. Ewa Czyż, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Chełmie. – W samochodzie oraz przy nich funkcjonariusze znaleźli blisko 50 g marihuany, wagę elektroniczną oraz przyrząd służący do przetwarzania środków odurzających tzw. młynek.
Mundurowi przeszkodzili akurat młodym w spotkaniu biznesowym. Jeden z 20-latków nabył od „hurtownika” narkotyki, wziął wagę i razem ze swoją dziewczyną (do niej należał młotek) spotkali się w aucie kolegi, by nakłonić go do wspólnego zarobku. Obaj 20-latkowie mieli „dilować” na terenie Rudy-Opalin, sprzedając każdy gram marihuany za 40-50 zł (przed zatrzymaniem podzielili już towar na dwie porcje po 25 g). Handlarz poczęstował też działką „na spróbowanie” swoją dziewczynę i niedoszłego wspólnika.
20-latkek usłyszał zarzut udziału w obrocie narkotykami, handlu nimi i nakłaniania do handlu. Otrzymał dozór policyjny, ma zakaz wyjeżdżania z kraju oraz kontaktu ze środowiskiem narkohandlarzy i narkomanów. Jego kolega również otrzymał dozór, odpowie za handel. Dziewczyna odpowie za posiadanie niewielkiej ilości narkotyków. Cała trójka przyznała się do winy, a mężczyźni złożyli wyjaśnienia. (pc)