Chodnik nie dla karawanu

„Jest za wąsko, karawan pogrzebowy się nie mieści” – tak o chodniku w Stawie mówi część mieszkańców. – Niech projektanci zobaczą, jak marnowane są pieniądze. Władze gminy odpowiadają: szerokość jest zgodna z ustaleniami Zarządu Dróg Wojewódzkich, a chodnik jest dla pieszych, nie dla karawanu.

Autorzy listu, który trafił w ostatnich dniach do naszej redakcji, podnoszą, że chodnik z Stawie miał być wykonany tak, by karawan i uczestnicy pogrzebu mogli się po nim bezpiecznie poruszać, a nie maszerować szosą za trumną. „Czyżby wykonanie chodnika w tak fatalnym miejscu było zemstą za to, że nie chciano jego budowy?” – pytają. Na dodatek, pomimo próśb strażaków z OSP, gmina nie wybudowała parkingu przy remizie.
Wójt gminy Chełm, Wiesław Kociuba, jest zdziwiony. Zaprzecza, by kiedykolwiek obiecywano mieszkańcom wybudowanie specjalnego pasa dla karawanu. – Chodnik ma określoną szerokość, zgodną z projektem i wytycznymi Zarządu Dróg Wojewódzkich. Podczas gdy karawan jedzie drogą, uczestnicy pogrzebu mogą spokojnie iść z boku, chodnikiem, w stronę cmentarza – mówi Kociuba.
W kwestii parkingu wójt również zaprzecza jakoby kiedykolwiek strażacy prosili o jego budowę. Jak mówi, za remizą jest spory kawałek utwardzonego terenu, na którym bez przeszkód mogą zaparkować wozy. (pc)