Chodnik grozy przy szpitalu

Wstyd! Chodnik prowadzący z ulicy Okrzei do krasnostawskiego szpitala jest niebezpieczny dla ludzi. – Jakiś czas temu skręciłam tu kostkę i wylądowałam na SOR. Apelowałam, by ten chodnik wyremontowano, ale bez skutku – mówi mieszkanka miasta.

W ubiegłym tygodniu skontaktowała się z nami poirytowana kobieta. – Przechodziłam ostatnio obok szpitala i z ciekawości zajrzałam na chodnik, którym można dostać się z ulicy Okrzei do szpitala. Zastanawiałam się czy ten chodnik nadal wygląda tak, jak przeszło rok temu, gdy spotkała mnie tu niebezpieczna sytuacja – rozpoczęła opowieść nasza Czytelniczka. Wspomniała końcówkę 2018 r.

– Szłam wówczas tym chodnikiem, był półmrok. Nagle wpadłam do jakieś dziury i mocno się potłukłam. Jakaś kobieta pomogła mi wstać. Niestety, okazało się, że skręciłam kostkę, trafiłam nawet na szpitalny oddział ratunkowy – dowiadujemy się. Dalej nasza rozmówczyni relacjonuje, że gdy nieco wydobrzała, udała się do starostwa w Krasnymstawie. Rządził tam jeszcze ówczesny starosta Janusz Szpak.

– Powiedzieli, że zrobią porządek z tym chodnikiem. Skończyło się na tym, że załatali tę dziurę i tyle – mówi mieszkanka miasta. Kobieta odwiedziła powiat ponownie jakiś czas później, już za kadencji obecnego starosty Andrzeja Leńczuka. – Znów otrzymałam obietnicę naprawy tego chodnika, znów minął jakiś czas i właśnie ostatnio odwiedziłam to miejsce, by przekonać się czy coś tam się zmieniło. Niestety, nic – dodaje.

Przejście z ul. Okrzei pod szpital rzeczywiście jest w fatalnym stanie. W kilku miejscach płytki zapadają się i ruszają, całość jest nierówna, sprawia wrażenie jakby miała się rozlecieć. Często chodzą tędy ludzie starsi, schorowani. Pora więc chyba zrobić z tym chodnikiem porządek. (kg)