Chodnik nie… do chodzenia

Przechodnie, zwłaszcza Ci, którzy pojawiali się tu po raz pierwszy, nie kryją zdziwienia, że idąc chodnikiem wzdłuż ul. Radziwiłłowskiej, na wysokości Pałacu Lubomirskich, nagle pojawia się znak „zakaz ruchu pieszych”, uniemożlwiający kontynowanie spaceru chodnikiem. Lubelski Ratusz zapewnia jednak, że to nie pomyłka, czy przeoczenie, ale celowe i przemyślane rozwiązanie.


– Zakaz ruchu pieszych na odcinku ciągu pieszego przy ul. Radziwiłłowskiej został wprowadzony ze względu na występującą w tym miejscu, mniejszą niż wymagana przepisami, szerokość chodnika. Występuje tu zawężenie do ok. 1,10 m przy budynku Muzeum Narodowego (wcześniej mieścił się tu Wydział Politologii UMCS) oraz do 0,6 m przy latarni, co nie pozwala na bezpieczne poruszanie się pieszych. Zgodnie z przepisami szerokość chodnika przy jezdni nie powinna być mniejsza niż 2,0 m, a w przypadku przebudowy lub remontu drogi dopuszcza się miejscowe zmniejszenie szerokości do 1,25 m – tłumaczy Monika Głazik z biura prasowego lubelskiego Ratusza.

Znak, co widzieliśmy na własne oczy, nie każdego jednak powstrzymuje przed kontynuowaniem dalszej wędrówki chodnikiem. Jeśli jednak taki pieszy zostanie przyłapany przez policjanta, czy strażnika, przypłaci to 50-złotowym mandatem.

Miasto mogłoby wystąpić do ministerstwa o uzyskanie tzw. odstępstwa od obowiązujących przepisów i dopuścić ruch pieszych w tym miejscu, tym bardziej, że po likwidacji starego muru ogrodzeniowego takie przejście nie powinno stwarzać większego zagrożenia w bezpieczeństwie ruchu. Urzędnicy nie planują jednak zmian w tym miejscu.

– W związku z obowiązującymi przepisami oraz w celu zapewnienia bezpieczeństwa pieszych nie jest planowane dopuszczenie ruchu pieszego na tym odcinku – stwierdza Monika Głazik.

Marek Kościuk

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here