Chodnikami podzieleni

Budowa chodnika przy ul. Wiosennej w Pokrówce poróżniła mieszkańców gminy Chełm. Autorzy listu skierowanego w tej sprawie do chełmskiego starostwa piszą, że ta inwestycja to wynik kolesiostwa, a pilniejszy jest chodnik i poszerzenie drogi w Zagrodzie. – To początek „brudnej” kampanii wyborczej – mówią nasi rozmówcy.

Budowa chodnika przy ul. Wiosennej w Pokrówce od lat budziła kontrowersje. Wnioskował o to przed czterema laty Marcin Łopacki z Pokrówki, radny powiatu chełmskiego. Temat doprowadził do sporu z urzędnikami z gminy Chełm, którzy przekonywali, że mieszkańcy mogą przecież korzystać z biegnącej tamtędy ścieżki rowerowej. Bez względu na to, chodnik przy ul. Wiosennej w Pokrówce wkrótce powstanie (w okrojonym kształcie w porównaniu, z tym, co początkowo planowano). Chełmskie starostwo w najbliższych dniach rozstrzygnąć ma przetarg na to zadanie. Niektórym mocno się to nie podoba. Do Piotra Deniszczuka, starosty chełmskiego, dotarło niedawno pismo zatytułowane „Protest”.

Autorzy apelują o budowę chodnika i poszerzenie jezdni w Zagrodzie. Piszą, że to ważna inwestycja, zwłaszcza ze względu na dzieci, które przez to niebezpieczne miejsce wędrują do szkoły w Uhrze. Pod pismem podpisało się kilkunastu mieszkańców Zagrody, Uhra, Weremowic. Autorzy pisma wytykają staroście i radnym powiatu chełmskiego, że kilka razy informowano ich o problemie, a ci zdecydowali o budowie chodnika przy ul. Wiosennej w Pokrówce. Zdaniem protestujących, ze względu na istniejącą ścieżkę rowerową jest tam bezpieczniej niż w Zagrodzie.

W liście czytamy, że decyzja o inwestycji w Pokrówce była „kolesiowska”, realizowana „dla radnego Marcina Łopackiego, a nie dla ludzi i poprawy bezpieczeństwa”. Autorzy pisma pytają też, dlaczego Zdzisław Wronka, radny powiatu chełmskiego z Uhra, godzi się i głosuje za „tak błędnymi decyzjami” i czy w Zagrodzie musi ktoś zginąć, aby samorządowcy „zaczęli logicznie myśleć” i pochylili się nad bezpieczeństwem mieszkańców. Na koniec jest apel o zmianę decyzji w starostwie, aby w pierwszej kolejności zrealizowano inwestycję w Zagrodzie. Według Łopackiego za „protestem mieszkańców Zagrody” stoją władze gminy Chełm.

– Z informacji, jakie posiadam, wynika jasno, że pismo-protest zostało napisane w gminie Chełm – mówi Łopacki. – Używanie określenia „…typowa kolesiowska, robi to starosta dla Łopackiego…” brzmi śmiesznie. „Kolesiostwo” kwitnie w gminie Chełm za sprawą Kociuby, Piotrowskiego i Ciechana już od dwudziestu lat, którzy dzielą i podpuszczają ludzi, tylko po to, aby utrzymać stołki.

Wiesław Kociuba, wójt gminy Chełm, tłumaczy, że niedawno wrócił z urlopu i nikogo nie nakłaniał do pisania żadnych protestów.

– Biorąc pod uwagę hierarchię potrzeb, uważam, że inwestycja w Zagrodzie jest pilniejsza niż chodnik w Pokrówce – mówi wójt Kociuba.

Według radnego Wronki pismo do starosty świadczy o początku „brudnej” kampanii wyborczej. Zapewnia, że potrzebę budowy chodnika i poszerzenia jezdni w Zagrodzie zgłaszał w chełmskim starostwie kilkakrotnie.

– Na początku sierpnia tego roku złożyłem w tej sprawie pismo do chełmskiego starostwa, a w czerwcu interpelację na sesji Rady Powiatu Chełm, ale zabiegałem o tę inwestycję już wcześniej – mówi radny Wronka. – Urzędnicy starostwa odpowiedzieli, że obecnie nie ma dokumentacji technicznej umożliwiającej realizację inwestycji i będzie to brane pod uwagę przy konstruowaniu przyszłorocznego budżetu. Zwracano też uwagę, że realizacja inwestycji może być skomplikowana i może napotkać na trudności techniczne ze względu na tamtejszą infrastrukturę. Na zebraniach wyborczych postaram się to mieszkańcom wyjaśnić pokazując odpowiednie dokumenty. Z kolei chodnik w Pokrówce to zupełnie odrębna kwestia i nie należy tego wiązać z inwestycją w Zagrodzie.

Tomasz Szczepaniak, wicestarosta chełmski, mówi, że o tym, iż inwestycja w Zagrodzie nie jest realizowana, przesądziły kwestie formalne.

– Na inwestycję przy ulicy Wiosennej mamy pozwolenie na budowę, a jeśli chodzi o przedsięwzięcie w Zagrodzie, nie dysponujemy dokumentacją techniczną, dlatego pochylimy się nad tą kwestią przy konstruowaniu budżetu na 2019 rok – mówi wicestarosta Szczepaniak. (mo)