Cmentarna uprawa

Ludzka żuchwa, żebro, zęby, kości stopy, fragmenty czaszek. Na polu uprawnym w Strzelcach odnaleziono ludzkie kości. Sprawa trafiła do organów ścigania.

Strzelce, wieś w gminie Białopole. Niedaleko dawnej popówki, na polu stoi stary, kamienny krzyż. Na nim są wyryte nieczytelne inskrypcje. Obok krzyża leży żuchwa. Ludzka. Działka usiana jest też innymi kośćmi – fragmentami czaszek, w tym prawdopodobnie dziecięcych, zębami. Widać też kości stopy, żebro. To ustalenia pracowników Delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Chełmie, którzy w ubiegłym tygodniu przeprowadzili oględziny tego miejsca. Skąd się wzięły ludzkie kości na prywatnym polu? Kiedyś istniał tam cmentarz. Sprawa trafiła do organów ścigania. Pracownicy urzędu ochrony zabytków złożyli zawiadomienie z podejrzeniem o znieważeniu miejsca pochówku.

– Analiza źródeł kartograficznych oraz literatury, dotyczącej historii parafii unickich i prawosławnych na Ziemi Chełmskiej potwierdza, że na nieruchomości zlokalizowana była cerkiew unicka/prawosławna pod wezwaniem świętego Jerzego – informuje Paweł Wira, dyrektor Delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Chełmie. – Cerkiew została rozebrana w 1938 roku. Teren cmentarza cerkiewnego zamieniony został na pole uprawne. Z uwagi na wspomniane przekształcenia terenu nie jest możliwe wizualne określenie nawet przybliżonego zasięgu dawnego cmentarza. Każdy cmentarz, niezależnie od wyznania, czasu i okoliczności założenia czy stanu zachowania jest miejscem świętym. Jako miejsce wiecznego spoczynku zmarłych powinien być otoczony opieką i traktowany z najwyższym szacunkiem. Z zasad tych wynika nienaruszalność powierzchni cmentarza oraz wyłączenie jego terenu z użytkowania typowego dla innych nieruchomości.

Do sprawy wrócimy. Szczegółowe informacje na temat cerkwi św. Jerzego przybliża artykuł Zygmunta Gardzińskiego pt. „Materiały do dziejów parafii i cerkwi w Strzelcach na Chełmszczyźnie – studium konserwatorskie”. (mo)