Co dalej z kirkutem?

– Proszę o podjęcie natychmiastowych działań mających na celu zabezpieczenie cmentarza żydowskiego przy ulicy Rejowieckiej w Krasnymstawie. W społeczności żydowskiej kirkut ma bardzo wysoki status. Jest miejscem najwyższego szacunku dla zmarłych – mówił na ostatniej sesji rady miasta Tomasz Tylus.

Podczas ostatniej sesji rady miasta Krasnystaw radny Tomasz Tylus poruszył problem bałaganu, jaki panuje na krasnostawskim kirkucie. – W sferze kultury żydowskiej teren należący do synagogi lub mykwy można sprzedać, kiedy gmina się przenosi w inne miejsce lub potrzebuje większego, może on też zmienić swoje przeznaczenie. Cmentarz to jednak co innego, cmentarz zawsze pozostaje cmentarzem, nie może zmienić swojej funkcji lub zostać przeniesiony – mówił na sesji Tylus.
Radny przypomniał, że krasnostawski kirkut pochodzi z XIX wieku. – Ostatni pochówek miał miejsce w 1943 r.. Cmentarz ten jest trwałą, fizyczną i historyczno-kulturową pozostałością po naszej wielokulturowości, godną zachowania nie tylko w pamięci czy mentalności, ale również fizycznie. Obecnie jest zdewastowany, nieogrodzony, porośnięty, zachowały się tylko nieliczne macewy – opisywał Tylus.
Radny zaapelował, by miasto coś w końcu z tą sprawą zrobiło. – Proszę, zatem o ocenienie stanu cmentarza, podjęcie odpowiednich kroków z pełną ich należytością i starannością w celu jego zabezpieczenia. Mam tutaj na myśli ogrodzenie cmentarza, odsłonięcie macew oraz usuniecie śmieci pozostawionych przez tzw. biwakowiczów – podsumował. (kg)