Co dalej z radami osiedli?

W kwietniu kończy się kadencja rad osiedli i nie wiadomo, czy będą one dalej istnieć. Sprawą radni mieli zająć się podczas marcowej sesji, ale ta z powodu koronawirusa nie odbędzie się. Jaki los czeka osiedlowe rady?

Trzy miesiące temu urzędnicy przeprowadzili mało udane konsultacje społeczne, w formie ankiety dotyczące opinii mieszkańców na temat dalszego funkcjonowania rad osiedli. Wypełniono zaledwie 36, z czego jedna była nieważna. Ponad połowa osób, która wzięły w nich udział stwierdziła, że rady należy zlikwidować, a co trzeci mieszkaniec uznał, iż w sposobie i funkcjonowaniu rad potrzebne są zmiany. Nad radami osiedli, jak widać, zawisły czarne chmury, tym bardziej, że w kwietniu br. kończy się ich kadencja.

Przewodniczący rad uważają, że powinny one dalej funkcjonować. W ich opinii rady są potrzebne i sprawdzają się, choćby w takich sytuacjach, jakie ostatnio miały miejsce na osiedlu Rejowiecka, gdzie kilka lat temu prywatny przedsiębiorca snuł plany budowy krematorium, a ostatnio inwestor spod Zamościa chciał postawić wytwórnię masy bitumicznej.

W chełmskiej radzie miasta zdania na temat dalszego funkcjonowania rad osiedli są podzielone. Radni mieli wrócić do dyskusji na marcowej sesji, ale wiadomo już, że z powodu zagrożenia koronawirusem w najbliższym czasie nie jest planowane posiedzenie rady miasta. Jej przewodniczący Longin Bożeński przyznaje, że sprawa przycichła i trzeba będzie do niej wrócić, gdy minie zagrożenie. Jeśli mają nadal funkcjonować, radni będą musieli ustalić harmonogram zebrań i ogłosić wybory. (s)