Cofałeś – bój się

Funkcjonariusze Straży Granicznej i policjanci od początku roku, przy okazji kontroli drogowych, sprawdzają też stan liczników w samochodach. Są już pierwsze efekty tej aktywności, a włodawska prokuratura wszczęła pierwsze śledztwo w takiej sprawie.

Nawet pięć lat więzienia może grozić właścicielowi auta, któremu udowodni się ingerencję we wskazania licznika przebiegu. Pierwszym podejrzanym w takiej sprawie jest mieszkaniec Chełma, którego zatrzymała włodawska policja, gdy przekroczył dozwoloną prędkość. – Przy okazji kontroli okazało się, że stan licznika jego Toyoty RAV4 różnił się od tego w Centralnej Ewidencji Pojazdów – mówi Jolanta Sołoducha, szefowa Prokuratury Rejonowej we Włodawie.

– Każda ingerencja w stan licznika jest przestępstwem ściganym w kierunku art. 306a Kodeksu Karnego. Jeśli nasze podejrzenia się potwierdzą, przeciwko mężczyźnie zostanie skierowany do sądu akt oskarżenia. Grozić mu będzie kara więzienia od 3 miesięcy do nawet 5 lat. (bm)