Coraz bliżej chodnika w Zażółkwi

Trwa opracowywanie planu przebudowy drogi wojewódzkiej nr 842 w Zażółkwi. – Czekamy na spotkanie z projektantem i przedstawicielami Zarządu Dróg Wojewódzkich. Odbyłoby się już dawno, ale brak władz w gminie przedłużył się i musieliśmy cierpliwie czekać – mówi nam Wanda Domańska, nieformalna przewodnicząca komitetu walczącego o chodnik w Zażółkwi.

Kilka miesięcy temu mieszkańcy podkrasnostawskiej Zażółkwi obwiesili swoje domy hasłami typu „żądamy budowy chodnika”, „mamy dość średniowiecza”, „wydepczemy sobie chodnik”. – Mieszkamy przy bardzo ruchliwej drodze wojewódzkiej nr 842. Szosa jest w złym stanie, ale najgorszy jest właśnie brak chodnika. Co dzień boimy się o los swój i naszych dzieci – opowiadali nam wówczas mieszkańcy. Zły los chciał, że już po ogłoszeniu protestu pod kołami busa, nieopodal swojego domu, zginął jeden z mieszkańców Zażółkwi. Minęły kolejne miesiące, a transparenty, jak wisiały, tak wiszą, a przy DW nr 842 nadal chodnika nie ma. Wanda Domańska, nieformalna przywódczyni protestu, poinformował nas jednak, że jest dobrej myśli. – Projektant opracowuje plan przebudowy szosy, są sporządzone nowe mapy, efekt pracy geodetów. Wysłano pisma o wydanie warunków środowiskowych inwestycji, a my czekamy na spotkanie z projektantem i przedstawicielami ZDW – dodaje. (kg)