Córka radnego rzuciła pracę

Miasto Krasnystaw ogłosiło konkurs na stanowisko do spraw promocji. Wszystko przez to, że z pracy nagle zrezygnowały dwie pracownice wydziału organizacyjnego. Jedna z nich to córka radnego Grzegorza Brodzika.

W ubiegłym tygodniu w Biuletynie Informacji Publicznej Urzędu Miasta Krasnystaw pojawiła się informacja o konkursie na wolne stanowisko do spraw promocji w wydziale organizacyjnym. Kandydaci muszą mieć ukończone wyższe studia humanistyczne i znać angielski w stopniu komunikatywnym. Życiorys i list motywacyjny należy złożyć do 16 października. Dlaczego konkurs ogłoszono właśnie teraz? Okazało się, że dwie pracownice wydziału organizacyjnego dość niespodziewanie zrezygnowały z pracy. – Jedna z nich, córka radnego rady miasta Krasnystaw Grzegorza Brodzika, ponoć dlatego, że jej ojciec skonfliktował się z burmistrz Hanną Mazurkiewicz, druga w geście solidarności z koleżanką – mówi nam jeden z lokalnych samorządowców. O komentarz w sprawie poprosiliśmy Krzysztofa Gałana, sekretarza miasta Krasnystaw. Gałan potwierdził, że obie panie złożyły 2 października prośby o rozwiązanie umów o pracę za porozumieniem stron. „Pani Burmistrz wyraziła na to zgodę wychodząc z założenia, że nie należy blokować pracownikom wyborów życiowych i kariery zawodowej. Wcześniej Pani Burmistrz proponowała, aby Panie przemyślały decyzje i pozostały w Urzędzie. Jednak potrzymały swoje stanowisko” – napisał nam sekretarz. Gałan podkreśla, że urzędniczki nie uzasadniły w żaden sposób swoich decyzji. (kg)