Covid-19 zaatakował mistrzynie

MKS Lublin S.A. poinformował w ubiegłym tygodniu, że w klubie wykryto potwierdzone przypadki zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2. W związku z tym wszystkie zakażone osoby zostały odizolowane. Z powodu wykrycia w zespole mistrzyń Polski przypadków zakażenia, mecze ligowe z Piotrcovią Piotrków Trybunalski i Zagłębiem Lubin, zaplanowane odpowiednio na 30 października i 6 listopada, zostały przełożone.


Klub w wydanym komunikacie podkreślił ponadto, że cały czas pozostaje w stałym kontakcie z przedstawicielami Inspektoratu Sanitarnego oraz stosuje się do wytycznych protokołu sanitarno-epidemiologicznego dotyczącego pandemii COVID-19, stworzonego przez medyczny zespół doradczy Superligi ds. koronawirusa.

Jedną z zawodniczek, u której testy na zakażenie koronawirusem SARS-CoV-2 dały wynik pozytywny jest Marta Gęga. Rozgrywająca MKS Perła w piątek (30 października) na jednym z portali społecznościowych zamieściła przejmujący wpis: „Covid nie wybiera, niestety wciąż zbiera swoje żniwa. Dopada i najsilniejsze organizmy. W przeddzień czułam się wręcz wyśmienicie. Natomiast w nocy ta cholera spadła na mnie jak grom z jasnego nieba Ale no panic, to się da przeżyć.

Z dnia na dzień czuję się lepiej, choć ból mięśni po trzech dniach nadal się utrzymuje i można go porównać do nieustannego stanu reumatycznego Ale .. da się przeżyć. Natomiast niektóre z nas niestety przechodzą zakażenie gorzej. Mamy w drużynie przeróżne symptomy – brak smaku, zapachu, biegunki, ból w klatce piersiowej… Jesteśmy pewne, że wrócimy silniejsze! A przy okazji chciałabym Wam szczerze podziękować za wszystkie wiadomości, telefony oraz chęć pomocy. Jesteście wspaniali” – napisała Marta Gęga.

Szczypiornistki MKS Perła trenować nie będą wspólnie do co najmniej 6 listopada. Do zajęć wrócą po wykonaniu testów i gdy okaże się, że ich wyniki są negatywne.