Ćpają i uprawiają – narkotyki kuszą

SMS z potrzebą nowej „bluzy”, a później wycieczka do parku i szukanie skarbów pod drzewem. Po narkotyki sięgają coraz młodsi. Dla gimnazjalistów to już normalka, a kumpla z działką nikt nie wsypie.

Aż 262 sprawy o przestępstwa z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii w ciągu roku, z czego 172 dotyczyły zwykłego posiadania narkotyków, 77 – posiadania (wypadek mniejszej wagi), 17 – handlu, 19 – nieodpłatnego udzielania, 1 – udziału w obrocie, 1 – produkcji, 16 – uprawy marihuany i 1 – uprawy znacznej ilości marihuany. Statystyki robią wrażenie, choć to jedynie część zlikwidowanego w Chełmie narkotykowego biznesu. Fabryczek i pseudo produkcji najpewniej nie brakuje. Najszybciej i najłatwiej jednak złapać tych, którzy posiadają i sprzedają, a potem czekać, aż któryś „wsypie” resztę.
– Paczki z narkotykami przekazywane są na parkingach, a nawet zostawiane w parku, pod drzewem czy ławką – mówi Andrzej Lebiedowicz, zastępca Prokuratora Rejonowego w Chełmie.
Problem w tym, że po narkotyki sięgają coraz to młodsi, a widok złapanego na gorącym uczynku 13-latka, przestaje już kogokolwiek dziwić. Dla uczniów to „normalne” – każdy musi choć raz spróbować, a diler zawsze się znajdzie. Wystarczy wysłać SMS z zapytaniem o koszulkę (1 gram) czy bluzę (5 gramów). W „płaszcze”, czyli porcje po 50 gramów, zaopatrują się dilerzy. Szyfr nie stanowi już tajemnicy – hurtownicy są na podsłuchu CBŚ, a dilerów mundurowi doskonale znają – 20-30-latowie, z których każdy posiedzi „chwilę” w więzieniu, a po wyjściu od razu wraca do „wyuczonego zawodu”.
W ubiegłym roku więcej udało się też przechwycić ukrytych narkotyków w paczkach do więźniów – najczęściej w środkach czystości, żywności (znaleziono nawet amfetaminę zapieczoną w kotlecie). Gdy strażnicy odbiorą towar, zanim ten trafi do więźnia – nadawca usłyszy zarzut usiłowania udzielenia. Gdy odbiorą od więźnia, on usłyszy zarzut posiadania, a nadawca – udzielania narkotyków.
– Istotne jest też, jak narkotyki oddziałują na inne sfery. Po amfetaminie ludzie zatracają krytycyzm do swojej jazdy, podejmują niebezpieczne manewry i znacznie rozwijają prędkości. Dochodzi wówczas do bardzo poważnych wypadków drogowych. Amfetamina budzi też agresję – doprowadza do pobić, ciężkiego uszkodzenia ciała, kradzieży i rozbojów – dodaje prokurator.
Za samo posiadanie narkotyków grożą 3 lata więzienia, ale już za udzielenie za opłatą, czyli sprzedaż, nieletniemu – od 3 nawet do 15 lat pozbawienia wolności. (pc)